• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Na łodziach i na nogach

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 30/2017

    dodane 27.07.2017 00:00

    − Pielgrzymka to przede wszystkim wysiłek. Nie siedzimy w miejscu, na wygodnej kanapie, tylko – jak powiedział rok temu papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży – „ubieramy wyczynowe buty”, dając świadectwo innym − mówił bp Zbigniew Zieliński.

    Już po raz 15. odbyła się 22 lipca jedyna w Polsce pielgrzymka jeziorna. Setki wiernych z Kaszub udały się z Nadola przez Jezioro Żarnowieckie do Żarnowca na odpust św. Anny. Wydarzenie nawiązuje do czasów sprzed II wojny światowej, kiedy Nadole było jedyną polską wsią po tej stronie jeziora, a najbliższy kościół katolicki znajdował się w Żarnowcu − po przeciwnej stronie. Najbliższa i najprostsza droga, omijająca granicę polsko-niemiecką, wiodła więc do kościoła przez wodę. Uroczystość pod przewodnictwem bp. Zielińskiego rozpoczęła się na przystani w Nadolu.

    − Wymowa tej pielgrzymki ma uniwersalne odniesienie do każdego z nas. Wszyscy wyruszamy ze swojego życiowego portu do jakichś zadań − rozpoczął. Głos zabrał także Zbigniew Walczak, wójt Gniewina. − Dziedzictwo kulturowe to największa wartość, jaką posiadamy. Powinniśmy mądrze i rozsądnie z niego czerpać, tak, aby budować nasz rozwój duchowy i materialny − mówił. − Dzisiejsza pielgrzymka to część dziedzictwa naszego regionu. To symbol przywiązania do wartości, żywy szacunek dla ludzi, którzy wiele lat temu walczyli o polskość tej ziemi − dodał.

    Nieopodal przystani odsłonięty został obelisk upamiętniający wizytę prezydenta RP Ignacego Mościckiego sprzed 80 lat − z 3 sierpnia 1937 roku. Następnie wszyscy wsiedli do łodzi, które po godzinie zacumowały na przystani w Lubkowie. Stamtąd pielgrzymi pieszo udali się do kościoła pw. Zwiastowania Pana w Żarnowcu na uroczystą Mszę św., której przewodniczył bp Zieliński. − W te uroczystości szczególnie wpisują się ludzie polskiego morza, kaszubskich jezior, rybacy. To wyraz dziękczynienia za dobre połowy i bezpieczne powroty. Życzę, by św. Anna, która nas tu zaprosiła, pomagała nam w naszej codzienności − podkreślił.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół