• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pijemy więcej, ale inaczej

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 34/2017

    dodane 24.08.2017 00:00

    – Podejmowanie właściwych wyborów jest możliwe jedynie w przypadku ludzi wolnych. Jednak wolność bez trzeźwości nie jest możliwa – mówi ks. prał. Bogusław Głodowski, diecezjalny duszpasterz uzależnionych.

    Prawie pół tysiąca wiernych wzięło udział w tegorocznej 26. Pielgrzymce Trzeźwościowej. Od lat wyrusza ona w uroczystość Wniebowzięcia NMP z placu przed katedrą oliwską, by po kilku godzinach dotrzeć do sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej w Matemblewie. Pątnicy idą do Maryi, aby zanieść do Jej stóp błaganie o trzeźwość narodu, o wytrwanie w abstynencji, o ocalenie rodzin... W drodze słuchają konferencji, modlą się, rozmawiają. Jest także czas na indywidualne spotkania z kapłanami. Po dojściu do celu wszyscy padają na kolana przed figurą Matki Bożej. We wspólnie odmawianej modlitwie oddają się w opiekę Niepokalanej. Chwilę później rozpoczyna się świętowanie – zabawy dla dzieci, degustacja tradycyjnego chleba ze smalcem. Niektórzy jednak jeszcze długo trwają w pełnej skupienia modlitwie.

    Za siebie i innych

    Wśród pątników są przedstawiciele wszystkich grup zawodowych. Ludzie prości i intelektualiści, członkowie grup samopomocowych, apostolatu trzeźwości. Są tacy, którzy niosą do Maryi swój osobisty problem, i ci, którzy sami nie doświadczając alkoholowych problemów, poprzez modlitwę pragną pomóc braciom. Od lat wzrasta liczba zwłaszcza tych drugich. – Nigdy nie miałem problemów z alkoholem – mówi Janusz z parafii katedralnej. Przyznaje jednak, że w swoim otoczeniu spotkał wielu ludzi borykających się z tym nałogiem. – Mnie samemu jednak zawsze z Bożą pomocą udawało się z tego wywinąć – dodaje. – Mam głębokie przekonanie, że moje pielgrzymowanie może pomóc innym. Dlatego właśnie tu jestem. Maria mieszka w Oliwie. Ona także chce pomóc tym, którzy walczą z nałogiem. – Staram się być tutaj co roku. Zawsze udawało mi się przejść całą trasę pielgrzymki. Jednak po niedawnej operacji kolana wiedziałam, że w tym roku nie dam rady. Poprosiłam, żeby przywieziono mnie tutaj, do Matemblewa, na moment wejścia pielgrzymki. Zostanę także na Eucharystii. Myślę, że modlitwa w intencji uzależnionych jest niezwykle ważna – mówi. Czy rzeczywiście istnieje dzisiaj tak ogromna potrzeba modlitwy o trzeźwość?

    Mylne stereotypy

    Człowiek w brudnej kufajce i berecie na głowie, z uporem starający się wygrać z grawitacją, słaniający się wzdłuż ruchliwej drogi bądź siedzący pod murem osiedlowego sklepu. To obecny w filmach z epoki komunizmu obraz alkoholika, obraz, który wydaje się przeszłością. Jest może jeszcze obecny we wspomnieniach tych, którym dane było żyć w szarej rzeczywistości PRL. Jednak wraz z wyraźnym spadkiem liczby takich budzących lęk czy tylko zniesmaczenie obrazów zmniejszyło się w społeczeństwie także rozumienie wagi problemu alkoholowego. Może się wydawać, że to ogromne zagrożenie zostało zażegnane. Rzeczywistość jednak nie pozostawia złudzeń. – Spożycie alkoholu w Polsce cały czas wzrasta. Obniżył się także znacznie próg inicjacji alkoholowej. Pijemy więcej, ale inaczej. Dzisiaj ludzi pijących gdzieś po opłotkach jest coraz mniej – zaznacza ks. Bogusław Głodowski. Wśród dzisiejszych zagrożeń kapłan wylicza powszechną, całodobową dostępność alkoholu, jego stosunkowo niską cenę oraz obecność w mediach reklam, które kształtują świadomość młodego pokolenia. Przypomina, że tymi zagadnieniami zajmować się będzie Archidiecezjalny Kongres Trzeźwości, którego część naukowa odbędzie się 21 października.

    Modlitwa i refleksja

    Pielgrzymka stanowi w tym roku duchową część kongresu, a zarazem jest jego modlitewnym przygotowaniem. – Myślą przewodnią części naukowej będą słowa Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Chcemy zobaczyć, jak wygląda trzeźwość w wymiarze tworzących naród stanów. Przyjrzymy się także grupom zawodowym. Będziemy mówić o uzależnieniach krzyżowych. O uzależnieniach od internetu, dopalaczy itp. Chodzi o podsumowanie i zarazem dostrzeżenie dróg wyjścia z bardzo trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska – podkreśla kapłan. Organizatorzy kongresu mają świadomość, że refleksja intelektualna jest niezwykle potrzebna w próbach rozwiązania problemów alkoholowych. Są jednak przekonani, że sama wiedza wszystkiego nie zmieni. Dlatego właśnie przyszli po wsparcie do Matki. – Jako naród tak wiele zawdzięczamy Maryi – naszej Matce i Królowej – mówił w homilii na zakończenie pielgrzymki bp Wiesław Szlachetka. Podkreślał, że mimo swojego umiłowania Maryi Polacy są narodem trudnym, skomplikowanym, a czasem wręcz lekkomyślnym. Tym bardziej potrzeba więc, by nieustannie opierali swoje życie na Ewangelii, czerpali z przykładu Maryi i korzystali z darów łaski obecnej w sakramentach. – Maryjo, wypraszaj nam u swego Syna zwycięstwo nad grzechem i śmiercią. Wypraszaj zwycięstwo wszystkim, którzy pogrążeni są w nałogach i uzależnieniach – modlił się.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół