• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pogięty orzełek i zapalniczka

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    Na Westerplatte prowadzone są pierwsze po II wojnie światowej tak kompleksowe badania archeologiczne. Jakie tajemnice skrywa ziemia uświęcona bohatersko przelaną krwią obrońców półwyspu?

    Po latach Władysław Baran, jeden z obrońców Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte w 1939 r., wspominał: „Zakołysało się całe powietrze. Wytrysnęły w górę fontanny piachu, kamieni i dymu. Zaczęły fruwać w powietrzu kadłuby i konary roztrzaskanych drzew oraz strzępy ludzkich ciał i uzbrojenia. Ogłuszający grzmot wybuchów przerywały od czasu do czasu przeraźliwie krzyki konających. Dokonywało się straszliwe zniszczenie”. Po 7 dniach heroicznej walki, z wielokrotnie silniejszymi i liczniejszymi oddziałami niemieckimi, Polacy skapitulowali. Bitwa o półwysep stała się symbolem bohaterskiego oporu, jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na mapie Polski, odwiedzanym corocznie przez ok. 500 tys. turystów z całego świata. Polskim Pearl Harbor.

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół