• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Faceci jadą do Mamy

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 40/2017

    dodane 05.10.2017 00:00

    – Mężczyzna modlący się to nie obciach. Mężczyzna pielgrzymujący do Częstochowy to nie obciach. Mężczyzna w Kościele to nie obciach – mówi ks. Krzysztof Ławrukajtis, opiekun Bractwa św. Pawła.

    Waldemar: − Na Jasnej Górze zawierzę Maryi całą swoją rodzinę: żonę, córkę i syna. A także moją pracę, przyjaciół, pasje. Chciałbym, by w tym, co robię, zawsze objawiała się Boża chwała.

    Ks. Krzysztof: − Chcę powierzyć Matce Bożej samego siebie jako mężczyznę i kapłana. Będę się również modlił za wszystkich mężczyzn z naszej archidiecezji – mężów, ojców, braci, a także księży. Przede wszystkim za tych, którzy w swoim kapłaństwie przeżywają kryzys męskości.

    Przemysław: − Będę modlił się w intencji narodzin córki. Termin porodu: marzec.

    Na pomysł zorganizowania pierwszej Ogólnopolskiej Pielgrzymki Mężczyzn wpadli niemal jednocześnie ojcowie paulini z Częstochowy oraz przedstawiciele Mężczyzn św. Józefa z Wrocławia. Do wspólnego przedsięwzięcia szybko dołączyło także Bractwo św. Pawła z Gdańska. − Kustosze Jasnej Góry stwierdzili, że pośród wielu stanów, grup przybywających na częstochowskie wzgórze brakuje środowiska mężczyzn i dobrze by było, gdyby w 300. rocznicę koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, 100. rocznicę objawień fatimskich i 140. rocznicę objawień w Gietrzwałdzie zawierzyli swoje życie Maryi − mówi o genezie idei Przemysław Kurkowski, członek bractwa. − Król Jan Kazimierz uroczyście ogłosił Maryję Królową Korony Polskiej. My, nawiązując do tego wydarzenia, chcemy pojechać na Jasną Górę i, niczym rycerze, oddać się w opiekę Matce Bożej oraz obrać Ją jako patronkę w naszych rodzinach, parafiach, firmach – dodaje Waldemar Szczuka z Bractwa św. Pawła.

    Jak podkreśla ks. Krzysztof, obecność mężczyzn w Kościele to coś więcej niż „przybicie gwoździa, potrzymanie chorągwi czy przeniesienie ławki”. – Faceci mają swoją specyficzną duchowość. Mogą być liderami w parafiach i wspólnotach, mogą głosić naukę o byciu mężem, ojcem, dziadkiem, bratem. W mężczyznach tkwi ogromny potencjał – zaznacza. − Niestety, wielu boi się wychylić. Brak aktywności facetów w Kościele bardzo często wiąże się z fałszywym przeświadczeniem, że modlitwa i wszelkie sprawy duchowe są... „niemęskie” − dodaje Przemysław. − Niedawno podszedł do mnie młody chłopak, 23 lata. Zapytał, czy się nie wstydzę tego, co robię w bractwie. Bo on, mówił, chociaż jest wierzący, to odczuwa lęk przed manifestowaniem swojej wiary. Odpowiedziałem: „Nasza wiara jest czymś świetnym. Możemy się nią chwalić i pokazywać wszystkim dookoła. Wierzący facet to nie dewot ze złożonymi rączkami, tylko ktoś z pasją, uśmiechem na ustach, siłą zewnętrzną i wewnętrzną, wytrwałością, którymi pociąga innych do Pana Boga” – opowiada Waldemar.

    Bractwo św. Pawła próbuje walczyć ze stereotypami i odnosi coraz większe sukcesy. Niedawno powstały 4 nowe oddziały. Zapisało się wielu nowych chętnych. – To pokazuje, że faceci chcą się spotykać, modlić się razem i być ważną częścią Kościoła. Poprzez pielgrzymkę próbujemy dotrzeć do kolejnych męskich serc − starszych i młodszych. Dlatego zaprosiliśmy różne wspólnoty i środowiska – Domowy Kościół, Rycerzy Kolumba, Semper Fidelis − podkreśla Przemysław. Członkowie bractwa zapewniają, że duchowość maryjna jest jak najbardziej „męska”. − Wystarczy spojrzeć na św. Jana Pawła II czy kard. Stefana Wyszyńskiego, którzy swoje życie powierzyli Maryi. Opieka Matki Bożej daje nam siłę, poczucie bezpieczeństwa − mówi ks. Krzysztof.

    Pielgrzymkę honorowym patronatem objął abp Sławoj Leszek Głódź.Informacje o zapisach na stronie internetowej: bractwoswietegopawla.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół