• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Maryja służy nam

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 42/2017

    dodane 19.10.2017 00:00

    – Miłość to obecność przy osobie, którą się kocha. Maryja wielokrotnie to pokazuje. Może nie ociera Jezusowi twarzy chustą ani nie podaje szklanki z wodą, kiedy On niesie krzyż, ale jest przy swoim Synu w momencie Jego śmierci – wyjaśnił abp senior Edmund Piszcz z archidiecezji warmińskiej.

    W piątek 13 października w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Żabiance zakończyły się uroczyste obchody 100. rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie. Tym razem do szczególnego świętowania zaproszone zostały ruchy maryjne z całej archidiecezji. Uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił arcybiskup senior z archidiecezji warmińskiej. – Maryja nazywa siebie służebnicą. Współcześnie słowo to ma raczej negatywne znaczenie. Uważamy, że bycie sługą to coś nas niegodnego, co nam uwłacza. Wielu z nas pewnie nie zdaje sobie sprawy, jak piękne treści łączą się ze słowem „służyć”. To przede wszystkim współdziałanie dla czyjegoś dobra. Matka Boża wiedziała, czym jest służba. Jej życie nacechowane jest – od początku do końca – dobrem, które płynie z miłości będącej również naszym udziałem – mówił arcybiskup.

    Kaznodzieja podkreślił, że pod krzyżem wydarzyło się coś szczególnego dla każdego. – Chrystus powiedział do św. Jana: „Oto Matka twoja”. To proste zdanie tyczy się również nas. Maryja – od tamtego momentu, aż do końca świata – służy nam. Dowodem Jej obecności i tego, że jest z nami, są objawienia, w trakcie których najczęściej prosi o modlitwę różańcową, dlatego że w Różańcu zawarta jest cała historia życia Jej Syna – wyjaśnił hierarcha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół