• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Pryncypał z czerwonego gniazda

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 44/2017

    dodane 02.11.2017 00:00

    Duszpasterz, historyk, pisarz, więzień PRL, opozycjonista. W wieku 78 lat odszedł do Pana ks. Stanisław Bogdanowicz.

    Brat przeszedł poważną operację usunięcia krwiaka mózgu. Udała się. Szło ku lepszemu, wyniki były bardzo optymistyczne, a jednak Stasiu czuł, że umiera. W pewnym momencie nachylił się do mnie i powiedział: „Wiesz, ja już bym chciał być u Pana” – opowiada Antoni Bogdanowicz. – Mimo ogromnego cierpienia, wujek do ostatnich chwil rozmawiał z personelem szpitala, zadawał pytania, uśmiechał się. Bił od niego ogromny spokój – wspomina Anna Kołakowska, siostrzenica. Ksiądz Bogdanowicz zmarł 20 października o godz. 17.50. W ostatniej drodze towarzyszyli mu ks. Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki Mariackiej, oraz najbliższa rodzina.

    Dostępne jest 6% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół