• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wzór dla Hitlera, oczko w głowie Stalina

    jah

    dodane 06.11.2017 20:20

    Dużo wiemy o Auschwitz. Wiele wiemy o Katyniu. A czy wiemy cokolwiek o SŁON?

    W gdańskim oddziale Instytutu Pamięci Narodowej 6 listopada odbył się wernisaż wystawy "Archipelag SŁON", poświęconej sowieckiemu systemowi łagrów, w którym życie oddały tysiące Polaków.

    - Sołowiecki Obóz Specjalnego Przeznaczenia, w skrócie SŁON, funkcjonował w latach 1923-1937. Był pierwszym dużym obozem prowadzącym działalność gospodarczą i poligonem doświadczalnym dla całego sowieckiego systemu łagrów - mówi Adam Hlebowicz, autor wystawy, zastępca dyrektora Biura Edukacji Narodowej IPN.

    System łagrów swoją nazwę wywodzi od Archipelagu Wysp Sołowieckich, które znajdują się na północy Rosji, na Morzu Białym, 150 km od koła podbiegunowego. To 6 większych wysp, z Wielką Sołowiecką i Anzerem na czele, oraz prawie 100 niewielkich wysepek.

    - Na największej z nich znajduje się Monaster Sołowiecki. Klasztor w XV i XVI wieku przeżywał swój rozkwit, stając się centrum gospodarczym i politycznym w tym regionie. Słynął z pogłębionego życia religijnego i setek pielgrzymów przybywających tu w lecie. Po przewrocie bolszewickim służył za obóz NKWD dla więźniów politycznych - wyjaśnia A. Hlebowicz.

    W SŁON więziono przeciwników politycznych, inteligencję, duchowieństwo, a także pospolitych przestępców.

    - Więźniów wykorzystywano m.in. do budowy Kanału Białomorskiego. Przy pracy zginęło ok. 25 tys. łagierników. Praca tysięcy więźniów nie przyniosła planowanych rezultatów - kanał nazwany imieniem Stalina okazał się zbyt płytki, by przerzucać nim duże okręty wojenne z Bałtyku na Morze Białe. Więźniowie wykonywali także ciężkie prace fizyczne przy wyrębie lasu, produkcji brykietu torfowego, pracowali w cegielni. Co roku tysiące z nich umierały z powodu chorób, głodu i nieludzkich warunków pracy - dodaje autor wystawy.

    - Co ciekawe, po dojściu Hitlera do władzy w Niemczech, SŁON odwiedziła nazistowska delegacja, podpatrując rozwiązania, które potem zostały wykorzystane w obozach koncentracyjnych - opowiada A. Hlebowicz.

    Adam Hlebowicz (z lewej) odwiedził Archipelag Wysp Sołowieckich. Efektem tej podróży jest wystawa poświęcona systemowi łagrów SŁON   Adam Hlebowicz (z lewej) odwiedził Archipelag Wysp Sołowieckich. Efektem tej podróży jest wystawa poświęcona systemowi łagrów SŁON Jan Hlebowicz /Foto Gość Łącznie spośród 83 tys. uwięzionych w archipelagu około 43 tys. zostało rozstrzelanych, zamordowanych w inny sposób, zmarło w wyniku chorób i wycieńczenia. Wśród ofiar było wielu Polaków, m.in. Kamila Kruszelnicka.

    - Urodziła się w 1892 roku w Baranowiczach, w polskiej rodzinie. Studiowała na uniwersytecie w Moskwie. Prowadziła nielegalne katolickie koło młodzieżowe. Aresztowana wraz z innymi kobietami, w 1933 roku trafiła na Sołówki. Mimo że nie znała wolnej Polski, była szczerą patriotką i dobrą chrześcijanką. W 1936 roku wzięła potajemny ślub na Sołówkach z człowiekiem, który okazał się podstawionym agentem. Rok później, kiedy likwidowano SŁON, została wraz z innymi więźniami wywieziona do Sandarmochu i tam rozstrzelana. Dzisiaj toczy się jej postępowanie beatyfikacyjne - mówi autor wystawy.

    "Polaków traktowano szczególnie okrutnie" - napisał po latach Oleg Wołkow, rosyjski pisarz, który 26 lat spędził w łagrach, w tym dwukrotnie był w SŁON.

    SŁON to także miejsce kaźni duchowieństwa prawosławnego i katolickiego. Na wyspie Anzer NKWD utworzyło łagier dla tzw. religiozników. W latach 30. przetrzymywano w nim około 80 metropolitów prawosławnych, 400 duchownych tego wyznania oraz 32 księży katolickich. Większość z nich została rozstrzelana.

    - Po 1990 roku na Wyspach Sołowieckich odrodziło się życie monastyczne i ruch pątniczy. Z roku na rok do monasterów przybywa coraz więcej pielgrzymów. Obecnie na wyspach żyje ok. 100 zakonników - podsumowuje A. Hlebowicz.

    Spotkanie odbyło się w ramach działalności Klubu Historycznego im. gen. Stefana Roweckiego "Grota" w Trójmieście. Wystawa dostępna będzie w gdańskim oddziale IPN do 19 listopada. Wstęp wolny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół