Nowy numer 16/2018 Archiwum

Kompromis czy kompromitacja?

Abp Sławoj Leszek Głódź o pseudoargumentach, nonsensach i rozziewie między Solidarnością a Prawem i Sprawiedliwością.

Tomasz Królak (KAI): Jaka jest opinia Księdza Arcybiskupa w sprawie dyskusji o ograniczeniu handlu w niedziele?

Abp Sławoj Leszek Głódź: Moje stanowisko jest jasne, czytelne, formułowałem je wielokrotnie. Podobnie jak niejednokrotnie formułowane oczekiwanie Konferencji Episkopatu Polski. Nie będziemy rzucać słów na wiatr! A słowa Ojca Świętego Jana Pawła II i jego przypominające: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił!” nic nie mówią? Niedziela przeznaczona jest dla Pana Boga i dla człowieka, a konkretnie dla rodziny. Przenosząc to na nasze realia, trzeba się odnieść do Porozumień Sierpniowych, kiedy walczyliśmy o wolne soboty. Dziś natomiast nie można wywalczyć niedzieli! I przytaczane są pozbawione logiki pseudoargumenty. Przecież w krajach skandynawskich, które są w Unii Europejskiej, ograniczenia handlu są zagwarantowane ustawowo, Niemcy zaś mają w kwestii świętowania gwarancję konstytucyjną, powtarzam: konstytucyjną, o czym nikt nie wie, nikt nie mówi. Pamiętamy walkę o wolne od pracy święto Trzech Króli. I co się zawaliło? Jeśli chodzi o stronę ekonomiczną, warto wziąć pod uwagę wypowiedź pana wicepremiera Morawieckiego, który opowiedział się za czterema niedzielami wolnymi od handlu.

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” uznała niedawno kompromis dotyczący ustanowienia tylko części wolnych od handlu niedziel za „kompromitację, przed którą PiS ma jeszcze szansę się zatrzymać”. Przewodniczący Solidarności Piotr Duda ostrzegł, że taki kompromis nie będzie już projektem obywatelskim zgłoszonym przez związek...

Proponowanie połowicznych rozwiązań typu: a może jedna, a może dwie; może druga, a może czwarta niedziela jako ta wolna od handlu jest rozmydlaniem problemu. Bo kompromis w tym względzie nie prowadzi do niczego, a raczej – jak słusznie powiedział pan Piotr Duda, a pod czym się podpisuję – do kompromitacji tych, którzy takie teorie zaczynają głosić. Na tym tylko stracą. Wreszcie przychodzi czas, żeby mówić językiem klarownym. Wśród Dziesięciorga przykazań nie ma przykazań parzystych i nieparzystych, podobnie jak nie ma parzystych i nieparzystych niedziel. Owszem, określa się drugą i czwartą niedzielę jako niedziele parzyste. Ale w odniesieniu do obecnej dyskusji używanie takich sformułowań jest nonsensem, brakiem logiki, a kto to wymyślił, ten musi się wstydzić. Takie jest także stanowisko wszystkich biskupów, które kilkakrotnie już wyrażała Konferencja Episkopatu Polski. Nie można tego lekceważyć.

Czy spór pomiędzy Solidarnością a rządem PiS, któremu związkowcy zarzucają odejście od deklaracji wyborczych, zakończy się pozytywnie?

Musi zakończyć się pozytywnie. Trzeba przyjąć wypowiedź Solidarności sformułowaną przez przewodniczącego Dudę. Nie można uciec od Porozumień Sierpniowych – to jedno. Ale jesteśmy już ponad 30 lat dalej. Życie w europejskich krajach, które cieszą się demokracją, wolnością i przynależnością do Unii Europejskiej, pokazało, że dyskusja wokół ograniczenia handlu w niedziele jest dyskusją sztuczną. A co do rozziewu między rządem a Solidarnością, to w interesie rządu jest szukanie wspólnej drogi z Solidarnością, a nie na odwrót.

Projekt PiS, nie S

Po poprawkach dokonanych w projekcie ustawy przez komisję sejmową przewodniczący Solidarności Piotr Duda zdystansował się od treści projektu, oświadczając, że obecnie nie jest to projekt Solidarności, lecz PiS. Zgodnie z tym projektem, ograniczenia w handlu miałyby obowiązywać w każde święto wolne od pracy (jest to 13 dni świątecznych w roku, choć zakaz pracy w handlu w te dni obowiązuje już teraz, na podstawie Kodeksu pracy) oraz w każdą 1. i 3. niedzielę miesiąca (jeśli w miesiącu przypada 5 niedziel, to także w tę ostatnią). Ponadto ograniczenia dotyczyłyby 24 grudnia (Wigilia Bożego Narodzenia oraz w Sobotę Wielkanocną (w obu przypadkach od godz. 14). Ograniczenia handlu nie będą dotyczyć natomiast każdej 2. i 4. niedzieli miesiąca, kolejnych dwóch niedziel poprzedzających pierwszy dzień Bożego Narodzenia oraz niedzieli bezpośrednio poprzedzającej pierwszy dzień Wielkanocy. Jeśli jednak obecna wersja zmian wejdzie w życie – jak planowano – w 2018 r., to w roku kalendarzowym objętych zakazem handlu byłoby 28 niedziel, a bez ograniczeń pozostawałyby 24 niedziele. Przykładowe wyjątki od zakazu (po zmianach wprowadzonych przez sejmową komisję) obejmowałyby: stacje paliw płynnych (wszystkie, a nie tylko te, których przeważająca działalność polega na sprzedaży paliw), kwiaciarnie, apteki i punkty apteczne, placówki prowadzące w przeważającej mierze działalność polegającą na sprzedaży pamiątek, upominków lub dewocjonaliów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma