• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Nie zależy mi na efekcie „hi, hi”

    Jan Hlebowicz

    |

    Gość Gdański 45/2017

    dodane 09.11.2017 00:00

    O aniołach i diabłach, nocnych pomysłach i politycznej poprawności opowiada Zbigniew Jujka, rysownik satyryczny.

    Jan Hlebowicz: Niedawno do naszej redakcji przyszedł taki list: „Nasz 8-letni syn Bartek jest ogromnym miłośnikiem, a może już fanem twórczości pana Jujki. Z wielkim zainteresowaniem śledzi każdy rysunek w kolejnych numerach Gościa Niedzielnego”. Miło słyszeć?

    Zbigniew Jujka: Tego typu listy to miód na moje serce, bo świadczą o tym, że chociaż ja sam się starzeję, to moje rysunki nie bardzo. Jeśli są zrozumiałe dla 8-letniego chłopca, to znaczy, że zawarta w nich refleksja jest „strawna” także dla najmłodszego pokolenia.

    Dostępne jest 11% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół