• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Mikołaj bez mikołajek

    Justyna Liptak

    |

    Gość Gdański 49/2017

    dodane 07.12.2017 00:00

    – Mam na koncie już parę spełnionych marzeń, ale są też takie, które nadal czekają na realizację. Największym jest, oczywiście, bycie zdrową, ale na tę chwilę jest to niemożliwe – mówi Kinga Bartkowiak.

    Dziewczyna ma 16 lat i choruje na mukowiscydozę. Jej codzienność to inhalacje, drenaże i połykane w dużych ilościach tabletki różnego rodzaju. – O żadnej z tych czynności nie mogę zapomnieć, bo jest to stały element mojego życia. Z tych obowiązków nie zwalniają mnie nawet gorączka czy duszności. Przy takich dolegliwościach powinnam wykonywać rehabilitację nawet częściej niż zazwyczaj, a to dopiero jest wyzwanie – mówi Kinga. Młodej podopiecznej Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą Oddział w Gdańsku, mimo choroby, udało się już zrealizować kilka wielkich marzeń. – Byłam w położonym w Danii Legolandzie, a także w moim wyśnionym Disneylandzie, aż na Florydzie – wylicza podekscytowana.

    Dostępne jest 26% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół