Nowy numer 16/2018 Archiwum

Kramik z duszą

Są niebanalne i oryginalne. Na próżno szukać dwóch takich samych egzemplarzy, a także etykiety z ceną. Tutaj wystarczy dobrowolny datek.

Pomieszczenie, w którym znajdują się rękodzielnicze dzieła sztuki, mieści się pod gdyńską kolegiatą Najświętszej Maryi Panny.

Jak z galerii

To miejsce tworzą ludzie z pasją. Na regałach i półkach znaleźć można pięknie wykonane ozdoby. – Nadal najwięcej jest akcentów świątecznych – kartek, choinek, bombek, stroików, ręcznie ozdobionych świec i świeczników, a nawet pierniczków – wymienia Grażyna Trowska, która prowadzi „Bursztynowy kramik” na rzecz podopiecznych Hospicjum im. św. Wawrzyńca.

Choć ma miano sklepiku charytatywnego, nie ma ustalonego cennika. – Nie ma ceny wywoławczej – wystarczy przyjść, rozejrzeć się, wybrać interesujący przedmiot i wrzucić datek do puszki – wyjaśnia pani Grażyna. Największym zainteresowaniem kramik cieszy się przed świętami. – Zaglądają do nas stali bywalcy, którzy niekoniecznie czegoś potrzebują, ale mają wielką potrzebę niesienia pomocy – dodaje wolontariuszka. Z półek znikają kolejne piękne dekoracje. Kramik funkcjonuje od ponad 3 lat, a jego asortymentu nie powstydziłaby się niejedna galeria. – W zależności od pory roku otrzymujemy najróżniejsze przedmioty. Bywały u nas obrazy znanych artystów, ręcznie malowane skrzynki po jabłkach, biżuteria, pojemniki na drobiazgi, ozdobne butelki i słoiki – wyjaśnia pani Grażyna. Każda z tych rzeczy to przepis na oryginalny prezent dla najbliższych i wsparcie dla terminalnie chorych pacjentów.

Każda złotówka jest ważna

– Mamy pod opieką pacjentów w hospicjum stacjonarnym, a także domowym. Tego typu placówki nie są w pełni finansowane przez NFZ, dlatego tak ważne jest dla nas dodatkowe wsparcie, m.in. na leki, środki higieniczne czy opatrunki – mówi pani Grażyna. Jest wolontariuszką od 8 lat. – Mój brat ciężko chorował i odszedł w naszym hospicjum. Chciałam się jakoś odwdzięczyć za okazane serce i postanowiłam, że będę pomagać – wspomina. Wolontariuszka jest wdzięczna każdemu, kto decyduje się ofiarować swój czas, talent i umiejętności dla innych. – Niekoniecznie trzeba udzielać się przy chorych, gdyż nie jest to zajęcie dla każdego. Darczyńcy, którzy przynoszą do nas swoje prace, pomagają naszemu hospicjum funkcjonować – podkreśla pani Grażyna.

Hobby w wielu technikach

Jedną z pomysłodawczyń przedsięwzięcia była Aleksandra Rusztyn-Morawiec z Deco Hobby, organizatorka warsztatów wspierających „Bursztynowy kramik”. – Spotykamy się raz w miesiącu. Jest nas ok. 20 osób, które uwielbiają tworzyć rękodzieło – wyjaśnia pani Aleksandra. Wszystko zaczęło się w 2014 roku. – Gdy zbliżał się Międzynarodowy Dzień Dobroczynności, postanowiłyśmy nasze prace przekazać na jakiś konkretny, charytatywny cel – wspomina organizatorka. Wybór padł na gdyńskie hospicjum. – Tym sposobem powstał „Bursztynowy kramik”, który w naszym zamyśle miał być czynny przez cały rok, i to się udało – dodaje pani Ola. Pasjonatki z warsztatów prowadzonych w pracowni Deco Hobby tworzą w różnych technikach, takich jak decoupage czy scrapbooking. Starają się, aby każda wykonana w pracowni rzecz była najwyższej jakości. – To nie chińska masówka – mówi pani Ola. Organizatorka zaprasza do włączenia się w inicjatywę. – Zachęcamy do przyjścia, zabrania ze sobą swoich materiałów i podzielenia się talentem – podkreśla.

„Bursztynowy kramik” oferuje nie tylko dzieła z pracowni Deco Hobby, ale również przedmioty darczyńców indywidualnych i podopiecznych placówki. – Prowadzimy warsztaty terapii zajęciowej, bo chcielibyśmy, żeby pobyt w hospicjum nie oznaczał tylko biernego oczekiwania na śmierć. Kiedyś jeden z pacjentów powiedział, że łóżko go ogranicza, dlatego jeśli siły i chęci naszym pacjentom pozwalają, zachęcamy ich do pracy twórczej – podkreśla pani Grażyna. Wśród rękodzielniczych przedmiotów spotkać można pudełka z decou- page’u, kompozycje kwiatowe czy drobiazgi wykonane na szydełku. Do „Bursztynowego kramiku” warto zaglądać przez cały rok i w miarę regularnie, gdyż nowy asortyment dość szybko znika. Już od stycznia w pracowni Deco Hobby będą powstawać pierwsze ozdoby wielkanocne. – Te cieszą się naprawdę dużym zainteresowaniem wśród odwiedzających kramik. Dlatego chcemy, aby każdy znalazł coś dla siebie – mówi organizatorka. I zapewnia, że pierwsze wielkanocne dekoracje znajdą się na kramikowych półkach już w lutym. „Bursztynowy kramik” mieści się w pomieszczeniu pod Kolegiatą Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski przy ul. Armii Krajowej 26 w Gdyni. Jest czynny w dni powszednie w godz. 10–14.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma