• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Nieznany niezłomny

    ks. Rafał Starkowicz

    |

    Gość Gdański 02/2018

    dodane 11.01.2018 00:00

    „Walczył na pierwszej linii. O jego brawurze pisali przełożeni. Przetrwał piekło stalinowskiego więzienia. Pewnie tylko cud sprawił, że nie podzielił tragicznego losu większości swoich przyjaciół z seminaryjnego rocznika”.

    W pamięci większości mieszkańców Pruszcza Gdańskiego długoletni proboszcz parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy – ks. Józef Waląg – zapisał się jako zwyczajny, choć niepozbawiony kolorytu, solidny duszpasterz. Tylko nieliczni, głównie starsi parafianie wiedzieli o tym, że w czasie II wojny światowej był on kapelanem Armii Krajowej. Na Wybrzeżu zaś ks. Waląg był postacią w zasadzie nieznaną. Nic w tym dziwnego. Sam niewiele mówił o swojej przeszłości, a jeżeli już tak się zdarzało, robił to jedynie wobec ludzi naprawdę bliskich. Warto dodać, że pierwszy życiorys, w którym napisał o tym, iż pełnił funkcję kapelana AK, przesłał do gdańskiej kurii dopiero w 1995 roku, 6 lat po ustaleniach Okrągłego Stołu. Co ciekawe, nie znalazła się w nim informacja o jego udziale w formacji Wolność i Niezawisłość. Dobrą wiadomością dla miłośników historii, którym bliskie są patriotyczne ideały, jest więc to, że pod koniec ubiegłego roku ukazała się pozycja opisująca losy tego niezwykłego kapłana.

    Dostępne jest 28% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół