Nowy numer 39/2020 Archiwum

Biały sternik patrzy z nieba

– Na gdańskim Wybrzeżu papież obiecywał nieustanną modlitwę za ludzi pracy i z pewnością kontynuuje ją, spoglądając na nas z okna domu Ojca. Niech brzmią te słowa: „Jeden drugiego brzemiona noście” – mówił abp Sławoj Leszek Głódź podczas uroczystej Mszy świętej z okazji 25. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka w Trójmieście.

11 i 12 czerwca 1987 roku – po raz pierwszy w historii na ulicach Wybrzeża pojawiło się białe papamobile, a w nim długo oczekiwany polski papież. W Gdyni, Gdańsku, na Westerplatte – wszędzie witały go rzesze wiernych, choć władze komunistyczne patrzyły niechętnym okiem na te wielotysięczne i wielobarwne manifestacje przywiązania ludzi do Kościoła. W pamięci wielu osób pozostał ołtarz zaprojektowany przez Mariana Kołodzieja w formie potężnego okrętu, który stanął na gdańskiej Zaspie. Z mostku kapitańskiego, spod żagla zwieńczonego trzema krzyżami, Jan Paweł II przemawiał do tłumu jak prawdziwy sternik Łodzi Piotrowej. 
Teraz po 25 latach, w mnogości bloków mieszkalnych Zaspy, dorastają kolejne pokolenia młodych Polaków. Srebrna rocznica papieskiej pielgrzymki to dobra okazja, by i oni mogli przeżyć coś z tamtych wzruszeń.


Cegiełki ludzkich serc


W czasie czerwcowych dni sprzed ćwierćwiecza wysoki na kilkadziesiąt metrów ołtarz stał się bramą jakby innego świata. – Nie przypominam sobie, żebym doświadczyła wcześniej atmosfery takiej radości i życzliwości, jak wtedy na Zaspie. Wspólne śpiewy i powiewający kolorowymi chustami tłum ludzi z całej Polski – do dziś mam to przed oczyma! – uśmiecha się wzruszona Halina Kortes z Gdańska. Miała ona przywilej bycia jedną z osób odpowiedzialnych za ukwiecenie olbrzymiego papieskiego statku. Nie było to łatwe zadanie, nie tylko ze względu na jego wielkość. – Kwiatów było bardzo dużo. Brakowało jednak różnych pomocy florystycznych, choć i tak wiele materiałów do dekoracji przywoziły nam z zagranicy zaprzyjaźnione osoby. Dostarczali je też okoliczni mieszkańcy. Koleżanka przyniosła z domu własny wazon, bo widziała, że nie było do czego kwiatów włożyć – wspomina kwiaciarka. Pracowała ona niemal do samego przyjazdu Ojca Świętego, trudząc się przy dopinaniu misternych, pachnących ozdób, w których każdy kwiat miał ściśle określone miejsce. Na przykład na mostku kapitańskim musiała zawisnąć girlanda z gerber, a nie z pięknych róż, aby kolce nie pokłuły papieża. Mimo ogromnego zmęczenia ta praca była źródłem wielkiej radości. – Wiedzieliśmy, dla kogo się trudzimy! Dotykając nieśmiało fotela, barierek, schodów, mówiliśmy sami do siebie, że za chwilę będzie tu sam Ojciec Święty. I nie mogliśmy uwierzyć ze szczęścia, że to prawda! – zamyśla się pani Halina.


Adoracja z papieżem


Kościół pw. Opatrzności Bożej w Gdańsku stoi blisko miejsca, w którym przed laty „zacumował” niezwykły ołtarz. To właśnie Jan Paweł  II w czasie tamtej pielgrzymki poświęcił kamień węgielny pod jego budowę, zaś w maju 2009 roku konsekracji świątyni dokonał watykański sekretarz stanu kard. Tarcisio Bertone. On też dwa lata wcześniej, 16 czerwca 2007 roku, poświęcił Gdański Ośrodek Dokumentacji Nauczania Jana Pawła II mieszczący się przy parafii. 12 czerwca tego roku uśmiechnięty gość z Rzymu pojawił się znowu w progach kościoła na Zaspie, by poświęcić kaplicę wieczystej adoracji i wprowadzić do niej uroczyście relikwie błogosławionego Jana Pawła II. – Adoracja jest mostem, świętą więzią między celebracją Eucharystii i konkretnym życiem każdego dnia. Msza św. stanowi oczywiście centrum, ale trzeba umieć zatrzymać się, przyswoić ją, uczynić swoją – mówił kard. Bertone w trakcie liturgii słowa poprzedzającej obrzęd poświęcenia. Przypomniał też nauczanie Jana Pawła II, w którym ukazywał on adorację eucharystyczną jako szczególne zadanie dla wspólnot parafialnych i zakonnych. Hierarcha przywołał również wspomnienie polskiego papieża jako człowieka zanurzonego w codziennej modlitwie kontemplacyjnej przed Najświętszym Sakramentem we dnie i w nocy. – Adoracja eucharystyczna pomaga nam wejść w serce Boga. To właśnie stąd, z serca Boga, z Jego miłosierdzia chrześcijanie czerpią siłę dla swojej misji ewangelizacji i promowania wartości ludzkich, bo tylko Bóg, tylko miłość Boska może dogłębnie i rzeczywiście przemienić świat – podkreślał kardynał. Przywiózł on też dla parafii niespodziewany i bardzo cenny dar – relikwię: kamień z Grot Watykańskich. Odtąd, wraz z relikwią włosów Jana Pawła II, będzie on namacalnym znakiem nadal trwającej, żywej obecności papieża na Zaspie.


« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.