Rozmawiam z Bożeną Bator-Sawicką oraz Anną Sawicką, córką i wnuczką Franciszka Batora, jednego z nielicznych, którzy przeżyli zbrodnię katyńską. Pani Bożena pokazuje mi malutkie pożółkłe karteczki gęsto zapisane drobnym pismem. – Gdy wybuchła wojna, tatuś zaczął prowadzić pamiętnik. Notował swoje przemyślenia właściwie każdego dnia. Kartki zaszywał w wojskowym pasie – opowiada.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








