Nowy numer 28/2018 Archiwum

Ratunek dla najmniejszych

– Każde życie od poczęcia jest ważne. I o każde powinniśmy dbać – podkreśla Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi.

Inicjatywa stworzenia okna życia w Rumi wypłynęła wprost od pani burmistrz – mówi ks. Janusz Steć, dyrektor gdańskiej Caritas. – Gdy spojrzeć na mapę diecezji, to miejsce znajduje się w centrum aglomeracji tworzonej przez Rumię, Redę i Wejherowo. Odległość zaś od Gdańska, gdzie w Matemblewie takie okno od lat funkcjonuje, sprawia, że są podstawy stworzenia tutaj podobnej placówki – tłumaczy ks. Janusz.


Spektakl wołający o miłość


Pani burmistrz nie kryje faktu, że pragnienie stworzenia w Rumi okna życia zrodziło się w niej pod wpływem spektaklu, który obejrzała w Oliwie podczas opłatkowego spotkania samorządowców. – Jasełka, które tam przedstawiano, dotyczyły właśnie okna życia. Bardzo mnie to poruszyło. Po przedstawieniu podszedł do mnie reżyser i zapytał, czy nie uważam, że okno życia przydałoby się w Rumi. Rano wsiadłam w samochód i zaczęłam szukać miejsca, w którym moglibyśmy je stworzyć – opowiada. Początkowo myślała o domu sióstr salezjanek przy ul. Ceynowy.

Teren przy klasztorze jest jednak rozległy, a każdy, kto zbliżyłby się do okna, byłby doskonale widoczny. – Co więcej miejsce to objęte jest monitoringiem, a przecież tutaj bardzo ważna jest anonimowość – podkreśla Elżbieta Rogala-Kończak. Z klasztoru zadzwoniła do placówki salezjanek przy ul. Warszawskiej. Telefon odebrała siostra przełożona Marta Długosz. – Od razu się zgodziłam – relacjonuje siostra. – Przez dwa lata byłam w domu w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie takie okno działało. Sama odbierałam dwoje dzieci. Decyzja więc była oczywista – opowiada siostra. 


Niezbadane Plany Boga


– Jeżeli pojawia się taka inicjatywa, to widocznie Pan Bóg ma już względem tego miejsca jakieś plany – podkreśla s. Marta. Poprzednio w Piotrkowie było podobnie. – Gdybyśmy wówczas nie zgodziły się otworzyć tam Okna, dzisiaj miałybyśmy wielkie wyrzuty sumienia. Pan Bóg ocalił tam dwa ludzkie istnienia. A tak, pewnie czytałybyśmy wiadomości, że gdzieś znaleziono martwe dzieci – zastanawia się siostra przełożona. – Straż pełniona przy oknie to duża odpowiedzialność. Zawsze jednak jest szansa, że uratuje się czyjeś życie. Siostra inspektorka wyraziła zgodę, więc to wyzwanie podejmujemy z nadzieją – podkreśla.
W domu przy Warszawskiej od dwóch lat funkcjonuje już prowadzone przez salezjanki pogotowie opiekuńcze. Kiedy dzieci wracają ze szkoły, garną się do sióstr. Opowiadają. Promienieją, gdy mogą pochwalić się dobrą oceną. W pogotowiu obecnie przebywa ich sześcioro. Kilka dni temu troje zostało adoptowanych. 


Dla Rumi i okolic


– W Rumi nie ma wielkiej biedy. Ona dotyka przede wszystkim mieszkańców okolicznych miejscowości – zaznacza pani burmistrz.
Niezależnie od tego, siostry zauważają, że i tutaj mieszkają rodziny, które potrzebują pomocy. – Tu w Rumi też jest wiele trudnych sytuacji – dodaje s. Grażyna Ziomek. – Wszędzie zdarzają się rodziny, które doświadczają trudności. Ludzie czasem podejmują decyzje, których by nigdy nie podjęli, gdyby ich życie było normalne – zaznacza siostra Grażyna. 
Pomoc człowiekowi nie może jednak ograniczać się tylko do tego, co materialne. – W wymiarze duchowym ważna jest już sama modlitwa i straż w obronie życia – zaznacza ks. Janusz Steć. 


Nie pragną zapłaty


Pani burmistrz podkreśla, że wszyscy, których poprosiła o pomoc, podjęli się jej w sposób zupełnie bezinteresowny. Prace rozpoczną się w poniedziałek, 17 marca. – Dzwoniłam do obcych ludzi. Znałam wprawdzie ich nazwiska, ale nigdy wcześniej z nimi nie rozmawiałam. Wszyscy podejmowali się bezpłatnej pomocy – zaznacza. – To pokazuje, że społeczeństwo Rumi jest niezwykle oddane idei obrony życia – kończy. 
– Zawsze powtarzam swoim uczniom słowa Jezusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. A przecież dzieci, które mogą trafić do naszego okna, to właśnie są ci najmniejsi – pointuje s. Marta.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma