- Koncerty, które nas co roku gromadzą, przypominają nam o obowiązku wsłuchiwania się w głos Jana Pawła II. Są potwierdzeniem, że papież żyje w naszych sercach - mówił w piątek wieczorem w archikatedrze oliwskiej ks. prał. Zbigniew Zieliński.
W piątek 4 kwietnia odbył się Koncert Papieski zorganizowany z okazji 9. rocznicy śmierci bł. Jana Pawła II. W Oliwie zabrzmiało Niemieckie Requiem Op. 45 Johannesa Brahmsa, w którym kompozytor mierzy się z problemem śmierci. - Nieprzypadkowo Niemieckie Requiem pojawia się w programie dzisiejszego koncertu. Jest to niewątpliwie największe dzieło wokalno-instrumentalne Brahmsa. Pisał je bardzo długo – mówił przed koncertem Konrad Mielnik, dyrektor Gdańskiego Festiwalu Muzycznego. - To nie jest typowa Msza żałobna. Znajdziemy tu siedem kantat żałobnych, które Brahms napisał do tekstów 12 psalmów, tłumaczonych na język niemiecki przez Marcina Lutra. To chyba najbardziej ekumeniczne dzieło w historii muzyki, a zatem zgodne także z naukami Jana Pawła II - kontynuował dyrektor.
W czasie wyjątkowego koncertu wystąpili: Julia Novikova, sopran, Vladimir Gromom, baryton, Chór Filharmonii w Mińsku oraz Orkiestra Symfoniczna Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod dyrekcją Ernsta van Tiela, Dyrektora Artystycznego Orkiestry Polskiej Filharmonii Bałtyckiej.
Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Metropolita Gdański Abp Sławoj Leszek Głódź.