Nowy numer 37/2021 Archiwum

Pierwszy menedżer drugiej RP

Historia. – Jedna żona, brak skandali obyczajowych na koncie, przywiązanie do Kościoła. Nawet jego awantura z Piłsudskim przebiegła dyskretnie. Wielu może pomyśleć o nim: nudziarz. Jednak niech nie mylą nas pozory. To była osobowość bardzo ciekawa i złożona – mówi dr Piotr Dwojacki.

Zaproszenie od komunistów

Kwiatkowski odsunięty od realnej władzy, przez 4 lata pełnił funkcję dyrektora zakładów azotowych w Mościcach, kolejnej po Gdyni najważniejszej inwestycji państwowej drugiej połowy lat 20. XX wieku. – W tym miejscu po raz kolejny dał się poznać jako doskonały menedżer. Zastał fabrykę w dramatycznej sytuacji, a zostawił ją jako prężnie działające przedsiębiorstwo – podkreśla Dwojacki. Jednak do wielkiej polityki wrócił dopiero po śmierci Piłsudskiego. Jako wicepremier i minister skarbu zainicjował budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego. Jego celem było zwiększenie ekonomicznego potencjału Polski, rozbudowa przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego, a także zmniejszenie bezrobocia wywołanego skutkami wielkiego kryzysu. – Sprawa oceny COP do tej pory nie jest oczywista. Jedni uważają, że był to sukces, inni twierdzą, że konieczne byłoby zrewidowanie tej koncepcji, a nawet wycofanie się z niej. Jednak o perspektywicznym myśleniu i wizjonerstwie Kwiatkowskiego świadczy to, że po 70 latach jego idea jest kontynuowana. W tym samym regionie, w którym powstał COP, tworzy się bowiem nowoczesny klaster technologiczny zwany „Doliną lotniczą” – twierdzi prof. Dołęgowski. Rozbudowę COP-u przerwała II wojna światowa. – Kwiatkowski wraz z rządem II RP został internowany w Rumunii. Niestety, pomimo zasług, nie był dobrze widziany przez rząd londyński Sikorskiego. Jego ogromne doświadczenie menedżerskie i sukcesy gospodarcze nie zostały przez emigrację wykorzystane – zaznacza prof. Dołęgowski. Dorobek wicepremiera docenili za to komuniści, składając mu propozycję działania w powojennej Polsce. – Twórca Gdyni wahał się tylko przez chwilę. Gdy uzyskał zapewnienie, że oferta nie wiąże się z koniecznością składania żadnych deklaracji politycznych, zgodził się – wyjaśnia dr Dwojacki. Kwiatkowski rozpoczął dynamiczną odbudowę Wybrzeża. Jednocześnie nigdy nie wstąpił do partii. Co więcej, wspierał działania na rzecz rozwoju biznesu prywatnego, apelował o usunięcie wojsk sowieckich z Polski, a nawet zaczął organizować samorząd terytorialny i gospodarczy. To nie spodobało się ludziom nowej władzy. Po trzech latach współpracy umowa z Kwiatkowskim została zerwana. Były wicepremier otrzymał zakaz pracy na Pomorzu, Poznaniu i Warszawie. Zamieszkał więc w Krakowie – miejscu swojego urodzenia. Komuniści odebrali Kwiatkowskiemu przedwojenną posiadłość i emeryturę. Zabronili też jakiejkolwiek działalności dydaktycznej i publicznej.

Kwiatkowski prywatnie

Pierwszą i ostatnią miłością Kwiatkowskiego była Leokadia Glazer, z którą miał 3 dzieci. – Córka i wnuczka Kwiatkowskiego, z którymi miałem okazję rozmawiać, opowiadały, że był człowiekiem bardzo ciepłym, troskliwym i pogodnym, a zarazem powściągliwym w okazywaniu uczuć – relacjonuje dr Dwojacki. Nie przepadał za aktywnym życiem towarzyskim, organizowaniem przyjęć ani uczestniczeniem w nich, a jedynym jego nałogiem były papierosy. Przez całe życie pozostawał w bardzo dobrych relacjach z Kościołem. Przyjaźnił się z prymasem Hlondem, a później z abp. Karolem Wojtyłą. Kwiatkowski oprócz swoich codziennych obowiązków wynikających z pełnienia funkcji państwowych, prowadził równocześnie działalność naukową. Publikował, wykładał, brał udział w konferencjach, a w nocy szlifował swój angielski. – Był typem pracoholika. Ludzie z jego otoczenia zastanawiali się, czy w ogóle sypia – mówi dr Maria Pelczar. Pewnego dnia córka zapytała go: „jak wygląda raj?”. Kwiatkowski uśmiechnął się i odpowiedział: „będzie tam gabinet i dużo książek, na które w końcu będę miał czas”. • Wystawa „Eugeniusz Kwiatkowski 1888–1974” w Gdańskiej Bibliotece PAN będzie czynna do 15 grudnia w poniedziałki, wtorki i czwartki w godz. 8–19; w środy i piątki w godz. 8–15.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Constance
    07.11.2014 01:42
    Bardzo fajny tekst. Chyba po raz pierwszy z zainteresowaniem czytam coś o Gdyni! :-))
    doceń 1
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama