Kiedy wspominam wakacje, kojarzą mi się one przede wszystkim z obozami ministranckimi i wyjazdami na oazy, organizowanymi przez moją parafię – mówi czterdziestokilkuletni Krzysztof. – To był wspaniały czas, w którym było miejsce na poznawanie ludzi, młodzieńcze przyjaźnie i miłości, ale także na kontakt z Bogiem i pogłębianie rozumienia Kościoła. Dziś Krzysztof ma rodzinę i jest aktywnym członkiem swojej wspólnoty parafialnej. – Widzę jednak, że młode pokolenie ma zupełnie inne zainteresowania. Trudno oderwać je od komputera i internetu. Trudno także przekonać do podejmowania jakiegoś większego wysiłku – uważa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








