Nowy numer 42/2019 Archiwum

Duch, który nie ustaje

– Gdy wspominamy wydarzenia związane z długą historią tej pielgrzymki, uświadamiamy sobie, że ta tradycja jest wciąż żywa. Zmieniają się czasy i okoliczności, ale wyruszając na szlak, wpisujemy się w tę ciągłość dziejów – mówi bp Zbigniew Zieliński.

Historia tej niezwykłej pielgrzymki sięga XVII wieku. Przetrwała zawieruchy wojenne, rozbiór Polski, a także zmiany systemowe. Nadal gromadzi setki osób, które wyruszają na szlak, by udać się na wejherowską kalwarię. Początek nazywanej obecnie Pieszej Pielgrzymki Oliwskiej wiąże się z klasztorem reformatów, który siedzibę miał w dawnej wsi Stolzenbeg, czyli obecnym Gdańsku-Chełmie. Ten sam klasztor istniał również w Wejherowie, gdzie powstała także kalwaria. Pielgrzymowano więc przez oliwskie opactwo cystersów, Kolibki, Gdynię, Chylonię, Zagórze do Wejherowa, by modlić się „na górach”. – Bardzo długo wędrowano boso, o chlebie i wodzie – mówi ks. dr Leszek Jażdżewski, historyk, dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego. Niestety, już pierwsze z oblężeń okresu napoleońskiego w 1807 roku przynosi doszczętne spalenie klasztoru reformatów na Chełmie. – Oliwa stała się wówczas miejscem, z którego zaczęły wyruszać pielgrzymki. Brali w nich udział nie tylko parafianie, ale również mieszkańcy Gdańska oraz bliższych i dalszych wiosek – dodaje ks. Jażdżewski.

Wędrówka przez dzieje

W trakcie stuleci zmieniały się stroje, trasa, a także forma pątniczej wędrówki. Pierwsze pielgrzymki wyruszały, gdy Gdańsk należał do diecezji włocławskiej, następnie do chełmińskiej. Kiedy Oliwa była już w diecezji gdańskiej, Wejherowo należało nadal do diecezji chełmińskiej. Dopiero w 1992 roku oba miasta połączyła jedna archidiecezja. Zmieniały się również nazwy pątniczej wędrówki. – Na początku mówiono m.in., że jest to Kompania Wejherowska. Po II wojnie światowej ogłaszano, że wyrusza Kaszubska Pielgrzymka, by ostatecznie pozostać przy obecnej nazwie, która podkreśla, że Oliwa była i jest bardzo ważnym punktem na pielgrzymim szlaku – mówi ks. Jażdżewski. Wielokrotnie próbowano również tę tradycję zniszczyć. – Pielgrzymka dodawała ducha i niosła walory patriotyczne. Nic dziwnego, że zaborca [pruski – przyp. red.] dokonał kasaty zakonu franciszkanów w Wejherowie, do którego podążali pątnicy. Pielgrzymi byli witani przy rogatkach, gdzie najpierw postawiono krzyż, a następnie, w połowie XVIII wieku, powstała budowla, którą nazywa się dzisiaj Bramą Oliwską. Stamtąd reformaci prowadzili pielgrzymów na kalwarię – wyjaśnia ks. Jażdżewski. Po kasacie tradycję reformatów przejęli duchowni diecezjalni z kościoła Trójcy Świętej w Wejherowie. W 1939 roku Niemcy zabronili wyruszyć pielgrzymce z Oliwy, która należała do Wolnego Miasta Gdańsk. Jednak to nie zniechęciło pielgrzymów, którzy potajemnie udali się na szlak. Granicę między Polską a Wolnym Miastem Gdańsk przekraczali indywidualnie. – W czasach komunizmu władze również wielokrotnie próbowały przeszkadzać ruchowi pątniczemu, jednak pielgrzymka trwała – dodaje ks. Jażdżewski.

Z Maryją od zawsze

Nierozerwalnie z historią pielgrzymki łączy się również feretron z podobizną Matki Bożej z Dzieciątkiem, obecnie nazywanej Matką Bożą Oliwską, oraz aniołem na rewersie. Jako ciekawostkę Adam Kromer, historyk i znawca dziejów Oliwy, podaje fakt, że prace konserwatorskie ujawniły, iż pod srebrną sukienką, którą wykonał gdański złotnik Jantzen w 1788 roku, nie ma pełnych wizerunków postaci. – Malarz namalował tylko twarze, dłonie Maryi, Jezusa i anioła. Nie jest to zatem starsze malowidło zakryte blachami, ale kompletne dzieło – wyjaśnia historyk. Ksiądz Jażdżewski dodaje, że niewątpliwe zasługi dla pątniczego ruchu ma Bractwo Krzyża Świętego, które istnieje od najwcześniejszych czasów historii pielgrzymkowej. Do jego zadań należała i nadal należy opieka nad feretronem Matki Bożej Oliwskiej oraz sztandarem. Jego członkowie są również aktywnymi uczestnikami przygotowań do pielgrzymki, a także wykonują kaszubski pokłon obrazu. Odpowiadają za marszałków czuwających nad bezpieczeństwem pielgrzymów. Dyrektor archiwum podkreśla, że znanym marszałkiem pielgrzymki związanym z BKŚ był Antoni Abraham, propagator polskości Pomorza, kaszubski działacz społeczny, nazywany „królem Kaszubów”. – Jako katolik, Polak i Kaszuba nie wyobrażał sobie, że nie mógłby uczestniczyć w tej pielgrzymce. Była dla niego czasem, gdzie mógł prowadzić swoją walkę o niepodległość, i miejscem nabierania ducha. Wspominał, że na Kalwarii Wejherowskiej pątnicy modlili się o to, żebyśmy mogli zerwać kajdany zaboru pruskiego – mówi ks. Jażdżewski. Obecnie we wspólnym pielgrzymowaniu bierze udział kilkaset osób. Tegoroczna, 350. Piesza Pielgrzymka Oliwska wyruszy 11 maja z archikatedry oliwskiej, by 13 maja dotrzeć na Kalwarię Wejherowską.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama