GN 33/2019 Archiwum

Handel z mocą kaznodziejskich słów

Największy w Europie targ zaczął się od dominikanów. Dziś to przede wszystkim impreza handlowa i kulturalna, ale w średniowieczu był wydarzeniem liturgicznym, duchowym. Gdański klasztor powraca do tych tradycji, a czas imprezy umożliwia wsparcie remontu zamkniętej dominikańskiej bazyliki św. Mikołaja.

Tradycja Jarmarku św. Dominika sięga 1260 roku. Wtedy papież Aleksander IV zezwolił gdańskim dominikanom na udzielanie studniowych odpustów w dniu święta założyciela zgromadzenia – 8 sierpnia. Zakonnicy rezydowali już w Gdańsku od prawie 40 lat w podarowanej im przez pomorskiego księcia Świętopełka świątyni św. Mikołaja. Pierwotny kościół, zwany także „starym”, znajdował się na pl. Dominikańskim, w miejscu, gdzie dziś stoi hala targowa. Po badaniach archeologicznych można zobaczyć w hali jego fundamenty. Bracia zdecydowali się na rozbudowę kościoła i postawienie większego klasztoru, przewidując szybki rozwój miasta portowego. Pomysł na imprezę targową był tego naturalnym następstwem.

Dostępne jest 18% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL