Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ducha szuka się pod krzyżem

Towarzystwo Ducha Świętego powstało na terenie archidiecezji gdańskiej w 2009 roku. W swojej działalności odwołuje się do duchowości bł. Gwidona z Montpellier.

Życie bł. Gwidona, a także potrzeba – rozeznana przez Kościół – powrotu do charyzmatu, którym Bóg go obdarzył, stały się przyczynkiem do powstania Towarzystwa Ducha Świętego. Wspólnota zakonna, nawiązująca do Zakonu Ducha Świętego, pragnie nieść pociechę i miłosierdzie chorym, ubogim oraz opuszczonym, okazywać pomoc, miłość, radość, pokój i cierpliwość tym, którzy tego potrzebują, a także głosić ewangelię życia, broniąc go od poczęcia do naturalnej śmierci.

– W zakładanych przez bł. Gwidona domach Ducha Świętego każdy potrzebujący mógł doświadczyć płynącego z Jego natchnienia wsparcia. W tamtym miejscu, w jednym duchu, współpracowali z sobą bracia zakonni, siostry i ludzie świeccy. Taki kształt pragniemy i my nadać naszej wspólnocie oraz dziełom, które tworzymy w Kościele – mówi o. Wiesław Wiśniewski. – Marta Robin powiedziała kiedyś: „Świat współczesny nie tylko oczekuje głosicieli Dobrej Nowiny, ale miejsc, gdzie żyje się Ewangelią” – podkreśla moderator TDŚ.

Duchacy w Polsce

Zakon Ducha Świętego, założony przez bł. Gwidona, sprowadził z Wiednia do Krakowa w 1220 r. biskup krakowski Iwo Odrowąż. Opiece duchaków został powierzony szpital w podkrakowskim Prądniku Białym. 24 lata później, w 1244 r., bp Jan Prandota przekazał zakonowi pod opiekę duszpasterską kościół parafialny pw. Świętego Krzyża w Krakowie, a obok ufundował szpital oraz klasztor dla braci i sióstr. W pierwszej połowie XIV w. w kompleksie klasztorno-szpitalnym powstał kościół pw. Świętego Ducha. Szpital stał się głównym zakładem opiekuńczym i leczniczym Krakowa, mogącym pomieścić ok. 350 chorych, a także przytułkiem dla ubogich i bezdomnych, azylem dla samotnych matek, domem sierot i podrzutków dla ok. 120 dzieci.

Duchacy, prowadzili także szpitale Ducha Świętego w Sandomierzu, Kaliszu, Sławkowie, Wisznicy i Stawiszynie. Na kapitule w 1651 r. pod przewodnictwem generalnego wizytatora z Rzymu Pietra Sauniera zredagowano konstytucje zakonne przystosowane dla polskiej prowincji, które zatwierdził generał. Papież Benedykt XIV wyjął w 1741 r. prowincję polską spod władzy generała i poddał jurysdykcji biskupów diecezjalnych, licząc na ich pomoc dla zakonu. W 1777 r. polska prowincja liczyła 14 zakonników. Zakon Ducha Świętego istniał do 1783 r., kiedy uległ kasacie. Do tej pory przetrwała jednak żeńska gałąź – Zgromadzenie Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego de Saxia, którego dom generalny mieści się w Krakowie. Od 8 września 1993 r. siostry prowadzą dom samotnej matki z dzieckiem w Gdańsku-Matemblewie.

Odnowienie w Gdańsku

Pragnienie odnowy męskiej gałęzi Zakonu Ducha Świętego nosił w sercu przez całe życie śp. ks. kan. Kazimierz Krucz, budowniczy sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej i Diecezjalnego Domu Samotnej Matki im. Jana Pawła II w Gdańsku-Matemblewie, któremu bliski był charyzmat bł. Gwidona z Montpellier. Do idei wskrzeszenia duchaków kapłan wrócił w latach 80. XX wieku. Pomysłem postanowił podzielić się z kilkoma młodymi księżmi diecezji gdańskiej. Opowieści słuchał m.in. ks. Wiesław Wiśniewski. Obecny moderator Towarzystwa Ducha Świętego był najpierw wikariuszem, a następnie przez 18 lat proboszczem parafii w Gdańsku-Matemblewie. Nie kryje, że początki współczesnych duchaków to właśnie to leśne sanktuarium. – Można powiedzieć, że rodziliśmy się pod sercem Matki Bożej Brzemiennej – mówi o. Wiśniewski.

W 1986 r. watykańska Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego uznała, że nie jest możliwa reaktywacja dawnego zakonu, ponieważ od śmierci ostatniego z jego członków upłynęło ponad 100 lat. Zasugerowała, by powołać nowe zgromadzenie, nawiązujące do duchowości i charyzmatu ZDŚ. 8 czerwca 2003 r., w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, abp Tadeusz Gocłowski erygował przy sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej kleryckie stowarzyszenie wiernych o nazwie Towarzystwo Ducha Świętego. „Otwierając się na uświęcające działanie Ducha Świętego Pocieszyciela, członkowie Stowarzyszenia pragną aktywnie uczestniczyć w głoszeniu Ewangelii Życia” – napisał ówczesny metropolita gdański w dekrecie erekcyjnym.

Jednak najważniejsza dla powstania wspólnoty była decyzja abp. Sławoja Leszka Głódzia, który 30 maja 2009 r. podpisał Statuty towarzystwa oraz związane z nimi kolejne dekrety. Wyznaczył również asystenta kościelnego dla nowej wspólnoty zakonnej, którym mianował ks. inf. Stanisława Ziębę.

Powołania nie tylko z Polski

W 2010 r. do Towarzystwa Ducha Świętego wstąpiło 7 postulantów. Kandydaci przybyli z różnych polskich diecezji, a także z Australii i Niemiec. – Okazało się, że dzieje się coś niezwykłego – powstaje nowa wspólnota i nie są to koledzy z podwórka, ale ludzie wezwani przez Ducha Świętego z różnych stron świata – wspomina o. Wiśniewski. Nowicjat rozpoczęli w 2011 roku w Wielu, w diecezji pelplińskiej. W sierpniu 2012 r. metropolita gdański, za zgodą metropolity krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza, erygował Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Ducha Świętego pw. Świętego Krzyża w Krakowie. Odtąd klerycy z TDŚ odbywają studia filozoficzno-teologiczne na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Znakiem rozpoznawczym wspólnoty jest strój nawiązujący do tego, jaki nosili bracia z Zakonu Ducha Świętego.

– To prosty czarny habit z pasem na biodrach i peleryna z duchackim krzyżem. Po lewej stronie, na sercu, nosimy znak Zakonu Ducha Świętego: podwójny krzyż – Chrystusa i każdego z nas – z zakończeniami symbolizującymi 12 owoców Trzeciej Osoby Trójcy Świętej, zwieńczony u góry gołębicą oznaczającą Ducha Świętego, który pomaga nam włączyć nasze trudy i cierpienia w ofiarę Chrystusa – wyjaśnia moderator TDŚ. 8 września 2017 r. 5 braci (o. Wiesław i 4 kleryków) złożyło w matemblewskim sanktuarium śluby wieczyste. Dzień później 4 z nich przyjęło z rąk bp. Wiesława Szlachetki święcenia diakonatu. 18 maja 2018 r. w archikatedrze oliwskiej w Gdańsku bp Zbigniew Zieliński udzielił historycznych święceń kapłańskich 4 braciom z Towarzystwa Ducha Świętego. Księżmi zostali: br. Piotr Loose, br. Tadeusz Biela, br. Łukasz Preising i br. Jan Płottke. Niedawno, 15 sierpnia, 3 kolejnych braci złożyło profesje wieczyste – br. Wiktor Tarczyński, br. Paweł Szmraj oraz ks. Paweł Klimczak, który wstąpił do wspólnoty za zgodą biskupa kieleckiego. Następnie 22 sierpnia br. Paweł i br. Wiktor w archikatedrze oliwskiej przyjęli święcenia diakonatu z rąk bp. Zielińskiego.

– Obecnie jest nas 6 kapłanów, 5 seminarzystów (w tym 2 diakonów), 2 nowicjuszy i 2 postulantów. Cały czas jesteśmy otwarci na nowych kandydatów. W tym momencie TDŚ ma dwie placówki. W Wielu jest nasz dom główny oraz dom nowicjatu. Tam odbywa się formacja wstępna postulantów i nowicjuszy. Natomiast seminarium mieści się w Dąbrowie, na skraju Puszczy Niepołomickiej, ok. 30 km od centrum Krakowa – opowiada o. Wiesław.

Rozwój charyzmatu

Towarzystwo Ducha Świętego w swojej działalności chce przede wszystkim wracać do pierwszych intuicji założyciela Zakonu Ducha Świętego. Okazują się one zaskakująco aktualne. – Wszyscy spragnieni jesteśmy atmosfery domu. Dom Ducha Świętego, gdzie uzewnętrzniają się Jego owoce (Gal 5,22), staje się prawdziwym szpitalem, gdzie Pocieszyciel leczy nasze rany. Wspólnota, która żyje w towarzystwie Ducha, przyswaja sobie Jego cechy. On staje się jej regułą życia. Radość i pokój, miłość i jedność, które z niej promieniują, to fundament dzieł miłosierdzia przez nią tworzonych – mówi moderator TDŚ.

– Po zorganizowaniu filarów struktury zakonnej (domy formacyjne, przepisy reguły życia) staramy się podejmować coraz śmielej aktywność zewnętrzną. Bracia są zaangażowani w tworzenie wspólnot nawiązujących do duchowości bł. Gwidona z Montpellier. Głównym ich zadaniem jest propagowanie dzieł miłosierdzia i rozszerzanie przestrzeni poznawania Ducha Świętego. Starają się też nieść posługę troski i pomocy młodemu pokoleniu. Zajmują się promocją wartości życia oraz wspierają rozeznawanie życiowego powołania – zaznacza moderator TDŚ.

Bracia otaczają duchową opieką wspólnoty Orły – skupiającą młodzież polonijną w Niemczech – oraz Ogród Maryi – dla młodych kobiet pragnących z Matką Bożą zrozumieć tożsamość kobiety i odkryć swoje powołanie. Prowadzą też: Hutę Ducha Świętego, która jest propozycją spotkań modlitewnych w poduchackim kościele Świętego Krzyża w Krakowie, gdzie podejmowana jest różnego rodzaju refleksja w temacie Trzeciej Osoby Trójcy Świętej; Hutę po Hucie – dla osób uczestniczących w Hucie Ducha Świętego, chcących pogłębić swoją formację duchową i religijną; Przebudzenie mocy – dla młodzieży szkół średnich ze Śląska, mające na celu pogłębienie relacji młodych ludzi z Duchem Świętym; Projekt Mojżesz – dla mężczyzn, którzy chcą zgłębiać zagadnienie tożsamości mężczyzny odkrywanej na podstawie wzorców biblijnych. Od 4 lat w okresie wakacyjnym TDŚ prowadzi także wyjazdy dla dzieci pod nazwą Wakacje z Jezusem.

– Od 2010 r. wspólnie z młodzieżą pielgrzymujemy etapowo z Montpellier do Santiago de Compostela. Idziemy szlakiem, gdzie bł. Gwidon zakładał pierwsze domy Ducha Świętego. W tym roku, z racji pandemii, 15 mężczyzn wraz z naszymi braćmi wędrowało od Wiela do sanktuarium Matki Bożej w Sianowie – mówi o. Wiesław. Najważniejszą datą w kalendarzu wspólnoty jest uroczyście celebrowane Zesłanie Ducha Świętego.

– To punkt skupiający naszą całoroczną aktywność. To Duch Święty jest miłością miłosierną, prawdziwym Pocieszycielem, prawdziwym Ojcem ubogich, dlatego to On jest regułą naszej wspólnoty – podkreśla o. Wiśniewski. – Zawsze trzeba Go szukać pod krzyżem, także pod krzyżem drugiego człowieka. To, co odkryli duchacy, jest kapitalne – chcesz doświadczać wylania Ducha, stań przy krzyżu człowieka, którego Bóg stawia na twojej drodze. Tam doświadczysz Go na pewno – zapewnia moderator TDŚ. – To są perełki duchowości, której staliśmy się spadkobiercami – mówi o. Wiśniewski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama