Nowy numer 48/2020 Archiwum

Czas mroku Wolnego Miasta

Najnowsza plenerowa ekspozycja placówki prezentuje losy mniejszości polskiej, która od początku istnienia WMG służyła Polsce, zachowując własną tożsamość w niemieckiej przestrzeni. Większość tych osób zapłaciła za to najwyższą cenę.

Za kilkanaście dni minie 100 lat od utworzenia Wolnego Miasta Gdańska, sztucznego tworu państwowego, który powstał na mocy postanowień powojennej konferencji wersalskiej. Polacy stanowili mniejszość wśród mieszkańców, co nie oznacza jednak, że byli pasywnymi uczestnikami życia społecznego, politycznego czy religijnego ówczesnego Gdańska. Wręcz przeciwnie. O tym opowiada wystawa „Polacy w Wolnym Mieście Gdańsku”, która stanęła przed głównym wejściem do Muzeum II Wojny Światowej.

Na tablicach znajdują się fotografie, dokumenty, mapy i krótkie wzmianki ukazujące losy mniejszości polskiej. Jasno z nich wynika, że od początku istnienia WMG lokalna Polonia aktywnie działała na rzecz zachowania własnej tożsamości, wiernie służąc ojczyźnie. Już na zdjęciu otwierającym wystawę można zobaczyć Polaków z transparentem: „W Gdańsku służymy Polsce”. Kolejne plansze przedstawiają różne pola aktywności w codziennym życiu rodaków, które prowadzili w Gdańsku aż do wybuchu II wojny światowej. Fotografie, mapy i dokumenty zostały pogrupowane w kilka kategorii dotyczących m.in. władzy, urzędów, gospodarki, kultury, organizacji społecznych, sportu czy religii.

Wystawa pokazuje nie tylko, czym było dla Polaków Wolne Miasto Gdańsk, ale i ukazuje życie mieszkańców – miejsca, które zamieszkiwali, aktywności zawodowe, rozrywki i sposoby spędzania wolnego czasu. Na wystawie można obejrzeć zarówno zdjęcia rodzinne, jak i fotografie ukazujące polskie kluby sportowe, jak np. KS Gedania, czy organizacje kulturalne i społeczne. Z prezentacji wyłania się obraz aktywności, które – poza walką na arenach sportowych czy integracją polskiej młodzieży – spełniały też zadanie manifestowania polskości. Tak działo się m.in. podczas meczów z klubami niemieckimi.

Polacy w Wolnym Mieście Gdańsku włączali się również w życie polityczne, biorąc udział w wyborach do gdańskiego parlamentu. Dbali także o polskie interesy gospodarcze i handlowe, stając się w latach przed powstaniem portu w Gdyni pomostem między Polską a światem. W rzeczywistości gospodarczej WMG prowadzili też lokalne interesy w skali mikro, takie jak firmy, sklepy, zakłady rzemieślnicze czy usługowe. Zorganizowali własną sieć szkół oraz drużyny harcerskie, pozostające w łączności z ojczyzną. Jednoczyli się w zespołach sportowych, towarzystwach kulturalnych, polskich zrzeszeniach i organizacjach. Bardzo ważną rolę w życiu miejscowej Polonii odgrywał Kościół katolicki. Katolicy zamieszkujący WMG, zarówno Niemcy, jak i Polacy, stanowili jedną trzecią ogółu mieszkańców.

Ludność polska niemal w całości była katolicka. Dla niej Kościół w ówczesnym Gdańsku był nie tylko instytucją. Pracujący tu polscy kapłani, wśród nich błogosławieni księża męczennicy – ks. Marian Górecki, ks. Franciszek Rogaczewski i ks. Bronisław Komorowski, wspierali stowarzyszenia narodowe, angażowali się w ich zakładanie i działalność. Polacy z WMG z własnych pieniędzy finansowali budowę świątyń i kaplic. Dzięki nim powstały kościół pw. św. Stanisława Biskupa we Wrzeszczu, Chrystusa Króla w Śródmieściu i Matki Bożej Częstochowskiej w Nowym Porcie. Niektórych z inicjatyw polskiej wspólnoty katolickiej nie udało się zrealizować.

Tak stało się z planami wybudowania okazałego polskiego kościoła przy Nowych Ogrodach. Miał on stanowić główne miejsce kultu Polaków w WMG. Do wybuchu wojny wybudowano jedynie istniejącą do dziś kaplicę autorstwa architekta Czesława Świałkowskiego, która po powstaniu właściwej świątyni miała zostać zamieniona na salę spotkań. Polacy z WMG swoją działalność na różnych polach aktywności prowadzili mimo niesprzyjającego i najczęściej wrogiego nastawienia niemieckich gdańszczan. Przekonuje o tym jedno ze zdjęć na wystawie, dokumentujące atak w 1931 r. na Władysława Jerzyka, polskiego marynarza ze statku „Kopernik”, remontowanego w Stoczni Gdańskiej. Został on w czasie pełnienia wachty dotkliwie pobity, a bandyci wycięli mu nożem swastykę na piersi.

Zamiast sprawców gdański sąd skazał go na 6 tygodni aresztu za „gorszące wybryki”. Po wybuchu wojny polskie życie w Gdańsku zostało zniszczone, a jego ślady były systematycznie zacierane przez Niemców. Wielu Polaków z WMG Niemcy w pierwszych dniach wojny aresztowali – szacuje się, że było to nawet 4,5 tys. osób. Trafili oni do gdańskich więzień i obozów. Wielu Polaków zapłaciło życiem za swoje przywiązanie do polskości, jak rozstrzelani gdańscy pocztowcy czy zamordowani w obozach koncentracyjnych błogosławieni księża męczennicy. Plenerową wystawę przy budynku muzeum można oglądać do marca 2021 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama