Nowy numer 5/2023 Archiwum

Zapomniany święty pomorskich pielgrzymów

Ks. dr Adam Jeszka, wykładowca filozofii w Gdańskim Seminarium Duchownym i kapelan Drogi św. Jakuba Apostoła w archidiecezji gdańskiej, jako pierwszy zidentyfikował średniowieczne przedstawienie św. Jodoka.

Kapłan tłumaczy, że Jodok, choć był synem hrabiego Bretanii, zrezygnował z należnego mu dzięki urodzeniu udziału we władzy i został pustelnikiem. – Stąd jego atrybutem jest korona umiejscowiona u jego stóp. Był pustelnikiem, pielgrzymował do Rzymu i innych miejsc świętych, by bliżej poznać życie i działalność apostołów. Zmarł najprawdopodobniej w 688 roku. Ten bretoński święty jest wzorem pielgrzyma, inspirującym się przykładem życia i apostolskim zaangażowaniem św. Jakuba Większego. Przypomina nam, że pielgrzymka to nie tylko przebyte kilometry czy oddanie czci świętemu w sanktuarium, ale przede wszystkim osobiste wejście w głąb siebie i odkrycie w sercu Boga – wyjaśnia.

Na Pomorze jego kult został przyniesiony już w XIII wieku dzięki niemieckim osadnikom. Kaplica Winterfeldów w Gdańsku stanowiła swoisty punkt zborny dla tych, którzy udawali się na pielgrzymi szlak do Rzymu czy śladami św. Jakuba Apostoła i św. Jodoka. – Korona Gdańska była dla średniowiecznych pielgrzymów progiem – punktem zero, z którego rozpoczynali swoją wędrówkę do sanktuariów Europy. Dlatego wielka szkoda, że bazylika Mariacka z kaplicą św. Jakuba Apostoła nie została w 2013 roku wpisana w oficjalnych opracowaniach Pomorskiej Drogi św. Jakuba jako miejsce szczególnej czci oddawanej uczniowi Jezusa – dodaje ks. Jeszka. Zaznacza jednocześnie, że kaplica Winterfeldów może jeszcze skrywać niejedną tajemnicę.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama