Centralna procesja eucharystyczna w Gdańsku przeszła ulicami Głównego i Starego Miasta w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Mszy św. w bazylice Mariackiej przewodniczył abp Tadeusz Wojda.
W czwartek 19 czerwca gdańszczanie uczcili Najświętsze Ciało i Krew Chrystusa uroczystą Eucharystią pod przewodnictwem metropolity gdańskiego. Mszę koncelebrowali biskupi pomocniczy - Wiesław Szlachetka i Piotr Przyborek - oraz kapłani diecezjalni i zakonni z parafii w centrum Gdańska, a homilię wygłosił bp Pierre-Antoine Bozo z diecezji Limoges we Francji.
- Słodki cud naszych pustych rąk - tak o swoim kapłaństwie mówi proboszcz wiejski z arcydzieła francuskiego pisarza Georges'a Bernanosa. Le miracle de nos mains vides. To doświadczenie uczniów z fragmentu Ewangelii o rozmnożeniu chleba. Ich ręce były niemal puste: pięć chlebów i dwie ryby. Nie byli zdolni nakarmić tłumu. A jednak - na polecenie Jezusa - oddają to, czego właściwie nie mają. Dają coś, co przekracza ich możliwości. To, co stanie się darem Boga - podkreślił biskup.
Kapłan tłumaczył, że cud rozmnożenia chlebów i ryb jest także naszym doświadczeniem. - Jesteśmy świadkami głodu ludzi - głodu serca, głodu sensu, głodu nadziei. Tyle razy stajemy wobec potrzeb mężczyzn i kobiet naszych czasów, powtarzających się i nieustannych. Potrzeb, które nas przekraczają. Nasze ręce są puste, ale serce Boga jest ogromne. Wiemy to, bo spotkaliśmy Jezusa - Tego, który mówi: "Ja jestem chlebem żywym. Kto przychodzi do Mnie, nigdy nie będzie głodny; kto wierzy we Mnie, nigdy nie będzie pragnął" - zaznaczył gość z Francji.
- To tajemnica, którą sprawujemy dziś. Chleb nadal się pomnaża. Cud wciąż trwa - w każdej Mszy św., w każdym mieście - w Gdańsku i w Limoges. Każdy ma dostęp do tego chleba z nieba - do Chrystusa, który staje się naszym pokarmem. Liturgiczny rytm prowadzi nas do serca tajemnicy niesłychanej miłości, która nas przekracza. Nawet najstaranniej przygotowana liturgia, tak jak ta w tej bazylice, jest zawsze tylko zasłoną wobec Misterium. Przechodzimy pomiędzy tym, co się naprawdę wydarza, a tym, co nasze zmysły są w stanie pojąć - wyjaśnił pasterz.
Bp Bozo podkreślił ogromny wpływ Eucharystii na nasze życie. - Tajemnica Eucharystii to nie tylko źródło wdzięczności, lecz także zobowiązanie. Autentyczność naszych celebracji eucharystycznych weryfikuje się w życiu - wtedy, gdy stajemy się tym, co przyjęliśmy. Jezus mówi: "Poznacie drzewo po jego owocach". Czy w Gdańsku da się rozpoznać chrześcijaństwo? Czy Kościół gdański jest dziś Ciałem Chrystusa? W roku jubileuszu stulecia archidiecezji gdańskiej pytajmy się: czy rzeczywiście pozwalamy, by Eucharystia przemieniała nasze życie? Czy każda Msza św. prowadzi nas bliżej Jezusa - Tego, który nas umiłował i wydał samego siebie za nas? - pytał.
Na zakończenie biskup Limoges zacytował słowa Jana Pawła II z encykliki Ecclesia de Eucharistia: "Najświętsza Eucharystia zawiera całe dobro duchowe Kościoła - Chrystusa samego, naszą Paschę i Chleb Żywy, który przez Ducha Świętego daje życie ludziom". - Dlatego Kościół nieustannie kieruje wzrok ku swojemu Panu - obecnemu w sakramencie ołtarza - w którym odkrywa pełne objawienie Jego nieskończonej miłości. Nasze ręce są puste, ale ogromna miłość Boża nas wypełnia. W tym błogosławionym dniu niech łaska Boża ogarnie każdego z nas, abyśmy stali się jej świadkami - zakończył kaznodzieja.
Po Eucharystii odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem do czterech ołtarzy. Trasa wiodła ulicami: Piwną, Chlebnicką, Kuśnierską, Długi Targ, Długą, Tkacką, Węglarską, Pańską, Rajską i Katarzynki na plac przed bazyliką św. Brygidy. O oprawę muzyczną zadbały Cappella Gedanensis oraz kapela kaszubska z Kościerzyny.