W cieniu monumentalnych sklepień i w blasku gotyckiego ołtarza Abrahama van den Blocka przez 9 dni rośnie las. "LeŚnia" to nie tylko instalacja artystyczna, ale żywa, zmysłowa przestrzeń spotkania natury, sztuki i duchowości.
Między 27 czerwca a 5 lipca w Gdańsku dzieje się coś wyjątkowego. Nadbałtyckie Centrum Kultury zaprasza do "LeŚni" - eksperymentalnej, zmysłowej przestrzeni stworzonej w jednym z najpiękniejszych wnętrz miasta - gotyckim kościele św. Jana. Przez 9 dni świątynia, której dzieje sięgają XIV w., zmienia się w las. I to dosłownie. W zabytkowym wnętrzu Centrum św. Jana rośnie coś więcej niż mikrolas - rośnie potrzeba wytchnienia.
Gdy się wchodzi do kościoła św. Jana (co poprzedza stanie w ogromnej kolejce), pierwsze wrażenie to zdziwienie - posadzka wyłożona trawą, wokół drzewa, krzewy, ozdobne trawy, mech. Ale kiedy wzrok wznosi się ku górze, całość nabiera kontekstu - monumentalne sklepienia krzyżowo-żebrowe, gotyckie łuki, ostrołukowe okna i monumentalny, złocony ołtarz główny autorstwa Abrahama van den Blocka, rzeźbiarza flamandzkiego pochodzenia, którego barokowa wizja chwały nieba teraz spotyka się z bujnością ziemi.
To nie przypadek, że "LeŚnia" rozgrywa się właśnie tutaj. Centrum św. Jana, zrujnowane po wojnie, od 30 lat odbudowywane i otoczone opieką przez NCK, nie przestaje zaskakiwać. Tym razem organizatorzy nie zaproponowali koncertu czy wystawy, lecz... stan, byt. Zanurzenie. Historyczną przestrzeń oddali... naturze.
"LeŚnia" nie ma programu. Ma za to atmosferę. Nie wiesz, co cię spotka - jak w prawdziwym lesie. Może spacer, może spotkanie z dźwiękiem, może performance, a może nic - poza chwilą spokoju.
Wędrówka po LeŚni - kościół św. Jana w GdańskuZa scenografię odpowiada Remigiusz Dorawa, artysta ogrodnik, który przeniósł do gotyckiego wnętrza fragment kaszubskiego lasu. Wśród żywych roślin kryje się "ROSEta" - instalacja artystki Gosi Golińskiej. Tiulowa, delikatna, ale emanująca mocą, symbolicznie przywołuje znany z gotyckich katedr motyw rozety, a tu staje się poetyckim komentarzem do miejsca i formy. - To opowieść o sile życia, o kruchości i jednocześnie odporności - mówi artystka. - Las we wnętrzu świątyni to jak powrót tego, co dzikie, do przestrzeni porządku - tłumaczy.
Monumentalny ołtarz główny Abrahama van den Blocka nie jest tylko dekoracyjnym tłem. Jego złocenia, wielowarstwowa kompozycja i ekspresyjna forma stają się kontrapunktem dla organicznej miękkości leśnej instalacji. Bliskość surowej cegły, żywej roślinności i barokowego przepychu ołtarza wywołuje głębokie estetyczne i emocjonalne napięcie. - Chodziło nam o stworzenie przestrzeni przejścia - tłumaczy kuratorka Anna Zalewska-Andruszkiewicz. - Między historią a teraźniejszością, między sacrum a codziennością, między miejskim pędem a potrzebą zatrzymania się - wyjaśnia.
Projekt ma pięć warstw: wzrokową, słuchową, zapachową, kinestetyczną i symboliczną. O dźwięk zadbał Marcin Dymiter - twórca audiosfery pełnej szumów, śpiewu ptaków, szemrzących strumieni. Nagrania terenowe tworzą kompozycję, która - jak sam mówi - "pozwala naturalnym źródłom dźwięku odzyskać należne im miejsce".
Zmysł węchu pobudza kompozycja zapachowa Bogdana Wójcika - subtelna, inspirowana gotycką architekturą i kaszubskim lasem. Ziemista, drzewna, chłodna. - Nie chodziło o oczywisty zapach lasu - mówi B. Wójcik - ale o jego pamięć i aurę.
Ruch w "LeŚni" to domena Katarzyny Ustowskiej-Gmerek - choreografki, która zamiast spektaklu oferuje... obecność. Jej działania są jak mikrodrgania liści - pojawiają się i znikają. Widz może być uczestnikiem albo tylko obserwatorem, ale i tak staje się częścią całości.
Nie zabrakło też zaskoczeń. Jedną z niespodzianek jest performance inspirowany kompozycją Johna Cage’a "Branches", w którym artyści grają na roślinach - dosłownie. NeoQuartet, Antoni Michnik, Katarzyna Podpora i inni wykorzystują kaktusy, kawałki drewna, nasiona, wzmacniane mikrofonami kontaktowymi, ujawniając ukryte dźwięki przyrody. - W tym wnętrzu natura naprawdę brzmi inaczej - podkreśla Paweł Kapica z NeoQuartetu. - Kościół staje się pudłem rezonansowym, a każda roślina - instrumentem - dodaje.
Organizatorzy podkreślają, że "LeŚnia" to miejsce, które nie wymaga od nikogo reakcji. Nie musisz nic rozumieć, interpretować, analizować. Możesz po prostu być. W przestrzeni, która działa kojąco, wyciszająco, przywraca balans.
To także odpowiedź na 30-lecie istnienia Centrum św. Jana jako instytucji kultury. Zamiast koncertu jubileuszowego - przestrzeń. Zamiast programu - proces powiązany z naturą. I sukces, bo "LeŚnię" odwiedza codziennie kilkanaście tysięcy osób.
Kościół św. Jana powstał na gdańskim Głównym Mieście w XIV wieku. Był parafią katolicką, następnie ewangelicką. W 1945 r. został dotkliwie zniszczony przez Sowietów - runęły sklepienia, pozostały wypalona wieża i mury. Przez kolejne dziesięciolecia kościół remontowano. W 1960 r. ewangelicy przekazali świątynię miastu Gdańsk. W 1991 r. kościół formalnie przekazano z kolei diecezji gdańskiej, a ta w 1995 r. wydzierżawiła go na 50 lat Nadbałtyckiemu Centrum Kultury. Centrum św. Jana powstało w roku 1995 w wyniku porozumienia pomiędzy Nadbałtyckim Centrum Kultury a archidiecezją gdańską, właścicielem kościoła św. Jana w Gdańsku. Na mocy wzajemnych uzgodnień NCK zobowiązało się do zarządzania odbudową zniszczonego obiektu w celu uruchomienia w nim miejsca łączącego funkcję sali koncertowej i wystawowej. Archidiecezja gdańska może użytkować kościół w niedziele i święta - Msze odbywają się regularnie od jesieni 1998 roku. Organizuje je Duszpasterstwo Środowisk Twórczych Archidiecezji Gdańskiej. Liturgia sprawowana jest w językach kaszubskim i polskim.
"LeŚnia" (Centrum św. Jana, ul. Świętojańska 50) otwarta jest codziennie od 27 czerwca do 5 lipca w godz. 10 -22 (2 lipca w godz. 12-22). Wstęp wolny. Na miejscu dostępne są udogodnienia dla osób z ograniczoną mobilnością, a także tłumaczenie na język angielski.