Ponad 80 kobiet z różnych części Polski i z zagranicy, m.in. z Norwegii, wzięło udział w dniu skupienia na gdańskiej Zaspie. Spotkanie pod hasłem "Kobieta, córka Ojca" było poświęcone relacji z ojcem ziemskim i odkrywaniu Boga jako Ojca.
Dzień skupienia został zorganizowany w restauracji "U Seniora" na gdańskiej Zaspie przez Wspólnotę Hioba, kobiecą wspólnotę Magnificat i parafię św. Kazimierza Królewicza. Uczestniczki przyjechały z różnych części Polski, a także z zagranicy, m.in. z Norwegii.
Temat spotkania dotykał doświadczenia, które - choć bardzo osobiste - jest wspólne dla każdej kobiety. Każda ma ojca, niezależnie od tego, czy był obecny w jej życiu, czy relacja z nim była bliska, czy też naznaczona trudnymi doświadczeniami. - Relacja z ojcem jest pierwszą, archetypiczną relacją kobiety z mężczyzną. To właśnie ojciec jest pierwszym mężczyzną, od którego córka może usłyszeć, że jest piękna, wartościowa, ważna. To ma ogromne znaczenie dla jej poczucia własnej wartości i godności - mówiła s. Urszula Kłusek SAC, która poprowadziła konferencje podczas spotkania.
Dzień skupienia dla kobiet - s. Urszula Kłusek SAC.Jak zauważała, nawet dobra relacja z ojcem nie oznacza relacji pozbawionej trudności. Ziemski ojciec pozostaje człowiekiem, ze swoimi ograniczeniami, słabościami i błędami. Dla wielu kobiet doświadczenie jest jednak znacznie trudniejsze - część z nich dorastała bez ojca, inne doświadczały jego nieobecności emocjonalnej, odrzucenia lub relacji, w której brakowało zainteresowania i afirmacji.
W takich sytuacjach rana może być odczuwalna długo po opuszczeniu domu rodzinnego. Może wpływać na sposób patrzenia na siebie, własną kobiecość i późniejsze relacje z mężczyznami. - Jeżeli kobieta nie doświadczyła od ojca tego, że jest ważna, piękna i kochana, może mieć trudność z przyjęciem prawdy o własnej wartości. To nie znaczy, że jest z nią coś nie tak. W jej sercu może po prostu być rana, która potrzebuje uzdrowienia - tłumaczyła s. Urszula.
Jednym z ważnych tematów konferencji były konsekwencje, jakie może przynieść nieuporządkowana relacja z ojcem. Zranienie może sprawić, że dorosła kobieta zacznie szukać w kolejnych relacjach tego, czego zabrakło jej w dzieciństwie.
Może wtedy oczekiwać od męża czy partnera nieustannego potwierdzania miłości, domagać się zapewnień, że jest ważna, albo reagować zazdrością i zaborczością na sytuacje, które uruchamiają lęk przed odrzuceniem. - Czasami próbujemy od męża, od dzieci czy od innych bliskich osób otrzymać to, czego nie otrzymałyśmy od ojca. Wtedy oczekujemy, żeby ktoś wypełnił tę wielką dziurę w sercu. Ale żaden człowiek nie jest w stanie tego zrobić - mówiła zakonnica.
Podkreślała przy tym, że kobieta nie powinna patrzeć na siebie przez pryzmat takich zachowań jak na osobę złą czy niezdolną do miłości. Warto raczej zobaczyć, co znajduje się pod powierzchnią emocji. - Jeżeli kobieta jest zaborcza, zazdrosna czy potrzebuje ciągłego potwierdzania, że jest kochana, być może jej serce jest zranione i potrzebuje uzdrowienia - zaznaczyła.
Dzień skupienia dla kobiet - edycja jesienna.Ważnym elementem spotkania było więc rozróżnienie między tym, co może dać człowiek, a tym, co może dać Bóg. Ziemski ojciec, nawet najlepszy, pozostaje człowiekiem. Nie jest w stanie odpowiedzieć na wszystkie najgłębsze potrzeby serca córki. Podobnie mąż nie może stać się kimś, kto całkowicie naprawi doświadczenia z dzieciństwa. - Ojciec jest człowiekiem, a Bóg jest Bogiem. Nie możemy oczekiwać od człowieka tego, co może dać tylko Bóg - podkreślała s. Urszula.
Dlatego temat dnia skupienia prowadził uczestniczki od spojrzenia na własną historię do odkrywania Boga jako Ojca. W programie znalazły się dwie konferencje s. Urszuli Kłusek SAC, świadectwa, adoracja Najświętszego Sakramentu, możliwość skorzystania z sakramentu pokuty oraz Eucharystia. Szczególnym momentem była modlitwa o uzdrowienie relacji z ziemskim ojcem i z Bogiem Ojcem.
Nie chodziło jednak o proste wymazanie trudnych wspomnień. - Pewne rzeczy potrzebują czasu. Czasami człowiek modli się przez wiele lat i dopiero stopniowo odkrywa, że coś w jego sercu się zmienia. Bóg chce uzdrawiać, ale potrzebujemy być przy Nim i pozwolić Mu działać - mówiła s. Urszula.
Dzień skupienia dla kobiet - czas świadectw.Dla uczestniczek ważne było również to, że temat nie pozostał jedynie na poziomie konferencji. Czas modlitwy, adoracji i Eucharystii pozwalał przełożyć usłyszane treści na osobiste doświadczenie. - Temat jest bardzo ważny, ale i trudny, bo jako kobiety naprawdę przeglądamy się w oczach naszych ojców. Jeżeli oni nie byli obecni w naszym życiu albo ta relacja nie była dobra, doświadczamy obniżenia naszego poczucia wartości - mówiła Weronika z Gdańska.
Dzień skupienia stał się więc przestrzenią nie tylko do słuchania, ale także do konfrontowania się z własną historią. Dla jednych była to okazja, by nazwać doświadczenia, które przez lata pozostawały niewypowiedziane. Dla innych - by spojrzeć z wdzięcznością na dobrą relację z ojcem i zobaczyć w niej także ślad Bożej miłości.