Redaktor wydania

ks. Rafał Starkowicz

|

Gość Gdański 37/2013

publikacja 12.09.2013 00:00

Wrósł w nasze pejzaże. Można go spotkać na rozstajach dróg, w miejscach bitew i katastrof.

Niestety można go zobaczyć także w uszach „wyzwolonych” dziewcząt, a nawet w ich pępkach. Żaden ze znanych symboli nie jest atakowany z taką zaciekłością jak ten. Krzyż. Dzisiaj, gdy w wejherowskim sanktuarium przeżywany jest tzw. odpust szkolny z okazji uroczystości Podwyższenia Krzyża Świętego warto uświadomić sobie, że krzyż, to nie jeszcze jeden ze znaków identyfikujących jakąś grupę ludzi. W nim rzeczywiście jest zbawienie.