Słudzy owczarni

ks. Rafał Starkowicz

publikacja 25.05.2014 01:05

- Wezwał Was Pan, abyście w Jego imieniu stali się sługami wielkiej owczarni Chrystusa. Macie przed sobą zadanie piękne i jednocześnie trudne. Wspaniałe i wymagające pełnego poświęcenia - mówił w homilii do neoprezbiterów abp Sławoj Leszek Głódź.

Słudzy owczarni Podczas śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych kandydaci modlą się w pozycji leżącej. Symbolizuje ona najgłębsze uniżenie ks. Rafał Starkowicz /GN

W sobotnie przedpołudnie w bazylice Mariackiej odbyła się uroczystość święceń kapłańskich. Przewodniczył jej abp Sławoj Leszek Głódź, metropolita gdański. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali bp Wiesław Szlachetka oraz licznie zgromadzeni kapłani. Nie zabrakło także społeczności Gdańskiego Seminarium Duchownego, rodzin tych, którzy przyjmowali święcenia, oraz ich przyjaciół. Obecne były także reprezentacje parafii ich pochodzenia oraz miejsc, w których podczas seminaryjnych studiów odbywali praktyki.

- Nie możecie zapominać, że wasze życie musi być święte. Nawet jeżeli ludzie nie docenią pracy kapłana bądź go sponiewierają, muszą wiedzieć, że to Chrystus dał kapłanom tę wielką moc otwierania nieba i ludzkich serc – stwierdził metropolita. Mówiąc o przeciwnościach, jakich doświadczą na swojej drodze nowi księża, hierarcha cytował List św. Pawła do Tymoteusza: „Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli”. - Tego doświadczmy i będziemy doświadczać. Chrystus nie powiedział, że czasy będą łatwe. Ale otrzymujecie moc Ducha Świętego, aby być dobrymi pasterzami w waszym posługiwaniu - podkreślał.

Arcybiskup przypomniał także potrójne posłannictwo, przed jakim stają nowi kapłani. - Waszym udziałem staną się: uświęcanie, nauczanie i kierowanie - mówił hierarcha. - Kapłan nie jest działaczem związkowym, chociaż to też ważna pozycja. Aby pełnić urząd nauczycielski, trzeba wciąż uczyć się od Jedynego Mistrza i najlepszego nauczyciela, którym jest sam Jezus Chrystus - podkreślał. Zwrócił się także do rodziców neoprezbiterów. - Bardzo Wam dzisiaj dziękuję. Pamiętajcie, że modlitwa o wytrwanie w powołaniu nie może ustać w momencie święceń. Dzisiaj potrzeba jej jeszcze więcej - zachęcał.