Redaktor wydania

ks. Rafał Starkowicz

|

Gość Gdański 26/2014

publikacja 26.06.2014 00:00

Obserwując różnorakich speców od wizerunku, można dziś odnieść wrażenie, że człowiek jest taki, jakim prezentuje się w oczach innych.

Ale prawdziwe życie nie znosi rozdźwięku pomiędzy tym, co w sercu a tym, co na ustach. Nie można być apostołem czegoś, co wyznajemy jedynie w teorii. Bycie apostołem pociąga bowiem za sobą konieczność świadectwa. A to z kolei nigdy nie będzie owocne, jeżeli nie oprze się na silnym fundamencie zawierzenia Bogu. Patrzmy zatem na apostołów, którzy mimo swoich słabości potrafili dać świadectwo prawdzie. Zdali egzamin dlatego, że uwierzyli i umiłowali. To właśnie sprawia, że są dla nas źródłem mocnej nadziei.