Z Jezusem na Czarny Ląd

Jan Hlebowicz

|

Gość Gdański 41/2014

publikacja 09.10.2014 00:00

– Chodzi o to, by otoczyć świat modlitwą o pokój, przybliżyć Chrystusa ludziom różnych ras, tradycji i kultur oraz umożliwić im Jego adorację w Najświętszym Sakramencie na wszystkich kontynentach – mówi Mariusz Drapikowski, znany gdański artysta bursztynnik.

 Głównym tematem ołtarza adoracji jest Całun Turyński. W centrum widać Maryję,  która tuli do siebie Eucharystię Głównym tematem ołtarza adoracji jest Całun Turyński. W centrum widać Maryję, która tuli do siebie Eucharystię
Jan Hlebowicz /Foto Gość

Od kilku lat pan Mariusz razem z synem Kamilem oraz przyjacielem Piotrem Ciołkiewiczem, prezesem Stowarzyszenia Communità Regina della Pace, realizują wielki projekt „12 gwiazd w koronie Matki Bożej”. – W Apokalipsie św. Jana jest mowa o 12 gwiazdach, które otaczają głowę Maryi. Dla nas stały się one symbolem 12 miejsc, gdzie w przyszłości staną wykonane z bursztynu, złota i srebra ołtarze adoracji Najświętszego Sakramentu w intencji pokoju – tłumaczy Kamil, artysta rzeźbiarz. – Bo człowiek może odnaleźć pokój jedynie w bezpośredniej relacji z Panem Bogiem, a dopiero później przenieść go na grunt rodziny, lokalnej społeczności, całego narodu, a na koniec do stosunków międzynarodowych – podkreśla pan Mariusz.

Ku Wybrzeżu Kości Słoniowej

Pierwszy ołtarz adoracji trafił do Jerozolimy. Kolejna „gwiazda”, pobłogosławiona przez papieża Benedykta XVI, kilka miesięcy temu stanęła w miejscowości Oziornoje w Kazachstanie. Teraz przyszedł czas na Wybrzeże Kości Słoniowej. Ołtarz „Donum Caritas et Pax”, czyli „Dar miłości i pokoju” za kilka miesięcy przybędzie do bazyliki w Yamoussoukro. – Ta świątynia, wybudowana została jako wotum dziękczynne za bezkrwawe odzyskanie niepodległości i zbudowanie państwowości na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Chcemy, aby w tym symbolicznym miejscu rozpoczęła się modlitwa o pokój, który ogarnie całą Afrykę – wyjaśnia Kamil. – Ołtarz dotrze do Yamoussoukro w 2015 r., w 25. rocznicę konsekracji bazyliki przez Jana Pawła II – dodaje pan Mariusz. Powstałe dotychczas „gwiazdy”, zanim na stałe znalazły się w miejscu swojego przeznaczenia, peregrynowały po licznych kościołach w Polsce i za granicą.

– Przed Najświętszym Sakramentem spontanicznie gromadziły się tłumy wiernych. Często, kiedy ołtarz opuszczał parafię, zapadała decyzja o budowie kaplicy wieczystej adoracji. Zawiązywały się też nowe grupy modlitewne adorujące Jezusa Eucharystycznego – opowiada Bogusław Olszonowicz, współpracownik gdańskich artystów. Podobną „wędrówkę” odbędzie „Donum Caritas et Pax”. Ołtarz był już na Jasnej Górze, teraz można podziwiać go w kościele pw. św. Jacka Odrowąża w podgdańskim Straszynie. Później trafi do Krakowa, Szczecina, Wrocławia, Poznania i wielu innych miejsc w Polsce. – Podczas wizyty ołtarza opowiadamy o kościele w Afryce, o pracy misjonarzy i misjonarek oraz przybliżamy idee modlitwy o pokój, która ma otoczyć cały świat – informuje pan Mariusz.

Całun Turyński w krysztale

Głównym tematem „Donum Caritas et Pax” jest Całun Turyński, czyli relikwia Męki Pańskiej. – Kościół nigdy definitywnie nie stwierdził, że jest to płótno, w które było zawinięte umęczone ciało Chrystusa. Zostało to pozostawione osobistym osądom wierzących. Jednak najnowsze badania wskazują, że relikwia jest prawdziwa. Zdecydowana większość ekspertów reprezentujących różne dziedziny nauki, w tym także ateiści, mówi o autentyczności całunu. Co ciekawe kilku naukowców w toku badań nawróciło się – zaznacza pan Mariusz, który podczas pracy nad ołtarzem konsultował się z Aldo Guerreschim, wybitnym włoskim badaczem i fotografem całunu. Gdańskiemu artyście po wielu staraniach udało się pozyskać fotografię relikwii w wysokiej rozdzielczości i umieścić ją w „Donum Caritas et Pax”. – Kontemplując Całun zanurzony w krysztale, widzimy mękę Jezusa, ale za nią dostrzegamy Jego zmartwychwstanie, zwycięstwo życia i miłości, światło, a nie mrok – wyjaśnia pan Mariusz. W centrum ołtarza artyści umieścili postać Maryi. Pieta przyobleczona jest we fragment płótna i tuli do siebie Eucharystię. – Matka Boża przemawia tym gestem do każdego z nas: „Mój Syn nie umarł, ale zmartwychwstał. Przyjdźcie do Niego i zawierzcie Mu swoje troski” – tłumaczy Kamil.

To działa!

Chociaż wielki projekt „12 gwiazd w koronie Matki Bożej” jest w trakcie realizacji, gdańscy artyści zapewniają, że widać już pierwsze owoce modlitwy. – Siostra Miriam, pracująca na co dzień w Ziemi Świętej, opowiadała, że do kaplicy, gdzie znajduje się pierwszy ołtarz, przychodzą Palestyńczycy, Ormianie, żołnierze izraelscy i katolicy. Siadają obok siebie. Jedni po prostu patrzą na bursztynowy ołtarz, inni kontemplują Pana Jezusa. To pierwszy mały cud, krok do pokoju w Ziemi Świętej – uważa Kamil.

Z kolei pan Mariusz przypomina sobie historię związaną z drugim ołtarzem, czyli „Gwiazdą Kazachstanu”. – Zanim trafił do Oziornoje, był przez rok wystawiony w Astanie. Słyszałem świadectwo ciężko chorej muzułmanki, która po długich wahaniach zdecydowała się pomodlić o uzdrowienie przed Najświętszym Sakramentem. Zdrowie zostało jej dane. Dzisiaj ta kobieta mówi publicznie o doświadczeniu Bożej miłości i apeluje o pokój między różnymi religiami – podkreśla artysta. Prace nad kolejnymi „gwiazdami” wciąż trwają. Już wiadomo, że czwarta z nich stanie w Rwandzie, kraju dotkniętym ludobójczą wojną Tutsi i Hutu. Najświętszy Sakrament dotrze do miejscowość Kibeho, zwanej „afrykańskim Lourdes”, która znana jest dzięki objawieniom maryjnym. Celem podróży piątego ołtarza będzie najprawdopodobniej Korea Południowa. – O następnych wolimy na razie nie mówić. Wierzymy, że Duch Święty poprowadzi nas i wskaże miejsca poranione przez wojny, nienawiść, gniew, gdzie modlitwa o pokój jest szczególnie potrzebna – mówią artyści.

Adoracja w Straszynie

Przed Najświętszym Sakramentem w ołtarzu „Donum Caritas et Pax” można się modlić do 19 X: od poniedziałku do piątku od 15.00 do 17.30 i po wieczornej Mszy św. do 21.00; w sobotę po wieczornej Mszy św. do 21.00 i w niedzielę od 14.00 do 18.00.