Dzień rozesłania

ks. Rafał Starkowicz

publikacja 23.05.2015 17:35

- Miejcie zawsze za przykład Dobrego Pasterza, który nie przyszedł, żeby Mu służono, lecz aby służyć. A zatem i ja proszę Was, byście nie szukali własnych wygód, służyli innym ofiarnie i z oddaniem - mówił 23 maja podczas uroczystości święceń kapłańskich abp Sławoj Leszek Głódź.

Dzień rozesłania Zasadniczy obrzęd święceń poprzedza Litania do Wszystkich Świętych, podczas której kandydaci przyjmują pozycję leżącą ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość

Uroczystość święceń kapłańskich zgromadziła 23 maja w bazylice Mariackiej tłumy wiernych. We Mszy św., której przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, uczestniczyły rodziny i przyjaciele przyjmujących święcenia, członkowie wspólnot parafialnych z których wywodzą się nowi kapłani oraz ci, którzy spotkali noeprezbiterów na drodze ich posługiwania.

Wraz z metropolitą Eucharystię sprawowali abp senior archidiecezji warmińskiej Edmund Piszcz, bp Wiesław Szlachetka oraz ponad dwustu kapłanów. - Przychodzi dzień posłania, rozesłania, dzień święceń. Bóg powołał was drodzy diakoni do służby w kościele, służby wiernym, ludziom. Dziś otrzymacie święcenia kapłańskie, w wigilię uroczystości Zesłania Ducha św. Bazylika NMP w Gdańsku jak matka przyjmuje was w swoje ramiona i staje się wieczernikiem rozesłania - mówił na wstępie Mszy św. metropolita.

- Pilnie czytajcie Pismo Święte, abyście wierzyli w to, co przeczytaliście, nauczali tego, czego nauczyliście się w wierze i żyli tym, czego nauczacie. Niech pokarmem dla Ludu Bożego będzie wasze nauczanie, wasze homilie, kazania - podkreślał podczas homilii hierarcha. - Bądźcie miłosierni. W konfesjonale przebaczajcie, a nie osądzajcie. Proszę was, byście nigdy nie męczyli się byciem miłosiernymi. Właśnie w ten sposób umiłowani diakoni będziecie naśladować miłosiernego Boga, który jest otwarty na każdego człowieka i każdemu pragnie pomóc - kontynuował.

Na zakończenie uroczystości nowo wyświęceni kapłani podziękowali metropolicie za dar święceń. - Dziękujemy za Twoje zaufanie, bo bez niego nie stalibyśmy przecież tutaj dzisiaj. Za Twoją troskę, która wyraża się przez Twoją obecność pomimo tego krzyża choroby i cierpienia, który dźwigasz i za nas ofiarowujesz, co wyraża Twoją troskę za nas, Twoich dzisiaj nowo zrodzonych synów - mówili. W swoich podziękowaniach pamiętali także o wszystkich, którzy przyczynili się do ich kształtowania i duchowej formacji. Szczególnie wiele miejsca poświęcili rodzicom, którym także wręczyli kwiaty.