Zanim się znudzą i wsiąkną

Justyna Liptak

|

Gość Gdański 34/2017

publikacja 24.08.2017 00:00

– Wielu znajomych, z którymi zaczynałem, już nie ma. Ci, którzy sobie odpuszczali, staczali się – stawali się alkoholikami, a w skrajnych przypadkach odbierali sobie życie. Talent idzie od Boga, fajnie byłoby tego nie zmarnować – mówi Adrian.

Ekipa do zadań specjalnych czuwa  nad organizacją festiwalu. Od lewej: Marcin, Iwona i Adrian. Ekipa do zadań specjalnych czuwa nad organizacją festiwalu. Od lewej: Marcin, Iwona i Adrian.
Justyna Liptak

Spotkanie odbywa się w jednym z pomieszczeń Fundacji Hospicyjnej. Iwona Woźniewska, założycielka Stowarzyszenia „180 stopni”, socjoterapeutka i pedagog, dogrywa jeszcze ostatnie szczegóły przez telefon. Za stołem siedzi już Adrian „Lipskee” Lipiński, popper, którego Polska poznała lepiej dzięki jednemu z emitowanych na antenie komercyjnej stacji talent show. DJ Fala, czyli Marcin Oroń, zatroszczył się, aby każdy dostał szklankę wody, bo dzień jest naprawdę upalny. Iwona kończy rozmowę. Wymienia kilka zdań z kolegami. Słychać śmiech. To naprawdę zgrana ekipa.

Dostępne jest 6% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.