Pamięć i opamiętanie

ks. Rafał Starkowicz

|

Gość Gdański 10/2018

publikacja 08.03.2018 00:00

– Chodzi o przywrócenie pamięci tym, którzy byli wybornym ziarnem – mówił abp Sławoj Leszek Głódź.

Na zakończenie uroczystości delegacje złożyły wieńce i kwiaty pod pomnikiem Pomordowanych Obrońców Ojczyzny  oraz na grobach „Inki” i „Zagończyka”.  Na zakończenie uroczystości delegacje złożyły wieńce i kwiaty pod pomnikiem Pomordowanych Obrońców Ojczyzny oraz na grobach „Inki” i „Zagończyka”. 
ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość

Mimo przenikliwego mrozu i padającego śniegu 1 marca przed gdańskim cmentarzem garnizonowym zebrali się przedstawiciele środowisk patriotycznych, aby uczestniczyć w uroczystym Apelu Pamięci. Modlitwie za poległych w obronie ojczyzny żołnierzy wyklętych przewodniczył abp Głódź. – „Jeśli ziarno, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, nie wyda plonu” – przypominał słowa Ewangelii św. Jana metropolita. – To było wyborne ziarno. Tak było w przypadku „Inki”. Stoimy tu przy murze cmentarza garnizonowego, właściwie przy dawnym śmietniku. Na ten śmietnik z Kurkowej zostały przywiezione ciała rozstrzelanych, niestety rękami naszych rodaków – mówił.

Przypomniał także o niesprawiedliwości, jaka przez długie lata towarzyszyła pamięci pomordowanych bohaterów. Mówił, że „ten, który rozstrzelał Danutę Siedzikównę, był chowany z honorami wojskowymi na cmentarzu w Koszalinie”. – To dzięki Polakom świat się opamiętał i zaczął rozumieć, że zaraza hitlerowska to nie jest coś mało ważnego, co można zaspokoić jakimiś ustępstwami. To my powiedzieliśmy światu, że są wartości, za które należy oddać życie. Będziemy bronili pamięci o nich, dopóki tylko nam samym starczy życia – mówił prof. Mirosław Golon, dyrektor gdańskiego oddziału IPN.