Na wzór Chrystusowego Serca

ks. Rafał Starkowicz ks. Rafał Starkowicz

dodane 19.05.2018 08:55

- Dzisiejsze wydarzenie jest swego rodzaju kazaniem. Chodzi o to, byśmy nie zmarnowali szansy, aby zadać sobie pytanie czy potrafimy w kapłaństwie odkryć dar miłości Pana Boga - mówił do kandydatów do święceń kapłańskich bp Zbigniew Zieliński.

Na wzór Chrystusowego Serca Nowi kapłani z Towarzystwa Ducha Świętego wraz z bp Zbigniewem Zielińskim, ks. inf. Stanisławem Ziębą oraz ks. Wiesławem Wiśniewskim, przełożonym TDŚ. ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość

Niecodzienna uroczystość święceń kapłańskich, które przyjęło czterech diakonów z Towarzystwa Ducha Świętego, zgromadziła 18 maja w katedrze oliwskiej wiernych przybyłych z całego świata.

Byli wśród nich mieszkańcy Niemiec, a nawet goście z dalekiej Australii. Towarzystwo Ducha Świętego odwołuje się bowiem do duchowości powstałego w XII wieku Zakonu Ducha Świętego i jest podjętą po niespełna 200 latach, próbą reaktywacji tego zakonu.

Młodym członkom towarzystwa święceń kapłańskich udzielił bp Zbigniew Zieliński. Wraz z nim Mszę św. celebrowali m.in. ks. inf. Stanisław Zięba, na którego ręce przed laty kandydaci złożyli swoje pierwsze śluby zakonne, oraz ks. Wiesław Wiśniewski, przełożony TDŚ.

- Bazylika archikatedralna staje się dzisiaj świadkiem kolejnego niezwykłego wydarzenia, wpisującego się w bogatą historię Kościoła, ale przede wszystkim piszącego niezwykła historię spotkania człowieka z Panem Bogiem. Dzisiejsza uroczystość ma swój niepowtarzalny charakter. Po niespełna dwóch wiekach powracamy do duchowości, którą zapoczątkował powstały w XII wieku Zakon Ducha Świętego - przypomniał bp Zieliński.

- Mamy być pasterzami o sercu współczującym i miłosiernym, na wzór Chrystusowego Serca. Mamy mieć cierpliwość dla znużonych, ale także towarzyszyć tym, którzy zdobywają szczyty - mówił do kandydatów w homilii.

- Naszą misją jest niesienie wiary, nadziei i miłości, poprzez osobiste ich odkrywanie. Nie można dać innych, tego, czego się nie ma - zaznaczał biskup.

- Miejcie świadomość, w jak wielkim dziele będziecie uczestniczyć. I zanim będziecie przypominali o tym innym, sami dajcie się porwać Temu, który powołuje was do miłości bez reszty - dodał hierarcha.