Strach przed czerwonym kurem

Piotr Piotrowski

|

Gość Gdański 18/2019

publikacja 02.05.2019 00:00

Widok płonącej katedry Notre Dame w Paryżu wprawił w szok i osłupienie miliony ludzi na całym świecie. W Gdańsku 13 lat temu płonął kościół św. Katarzyny, ostatnio remontowano dach największej świątyni w mieście – bazyliki Mariackiej. Czy gdańskie zabytkowe kościoły są odpowiednio zabezpieczone przed pożarem?

▲	22 maja 2006 r. ogień zniszczył doszczętnie dach gdańskiej świątyni  św. Katarzyny. Cały czas trwa jej renowacja. ▲ 22 maja 2006 r. ogień zniszczył doszczętnie dach gdańskiej świątyni św. Katarzyny. Cały czas trwa jej renowacja.
Archiwum oo. karmelitów Gdańsk

Było krótko po godz. 15, słoneczny dzień 22 maja 2006 roku. Ulicą Rajską chodzili przechodnie, turyści, gdańszczanie wracający z pracy. Nagle na dachu kościoła pojawiła się wątła nitka dymu, ale – podobnie jak 13 lat później w Paryżu – nikt z przechodzących nie zareagował. – Wiedzieliśmy, że są tam prowadzone prace remontowe na dachu, ponieważ uczęszczaliśmy regularnie do ojców karmelitów na Mszę św. [kościół św. Katarzyny jest kościołem rektorskim, w którym posługują karmelici – przyp. aut.]. Jakoś nikomu z przechodniów nie przyszło do głowy, zresztą mnie samej także, by zadzwonić na straż pożarną – wspomina pani Zofia, gdańszczanka, która była świadkiem wybuchu pożaru.