Nigdy nie ustali w drodze

ks. Rafał Starkowicz

|

Gość Gdański 25/2019

dodane 20.06.2019 00:00

– Błogosławieni męczennicy wołają do naszych serc: „Uwierzcie, że Bóg jest miłością. Obudźcie w sobie nadzieję!”. Niech ona wyda w was owoc wierności Bogu we wszelkiej próbie – mówił ks. Maciej Kwiecień.

▲	Mszę odpustową wraz z metropolitą sprawowali m.in. gdańscy biskupi pomocniczy. ▲ Mszę odpustową wraz z metropolitą sprawowali m.in. gdańscy biskupi pomocniczy.
ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość

W kaplicy Gdańskiego Seminarium Du- chownego 12 czerw- ca odbyły się uroczystości odpustowe. Mszy św. przewodniczył abp Sławoj Leszek Głódź, który przeżywa 49-lecie swojego kapłaństwa. Wraz z metropolitą Eucharystię sprawowali biskupi pomocniczy Wiesław Szlachetka i Zbigniew Zieliński oraz profesorowie i moderatorzy GSD. – Spotykamy się tutaj w duchu dziękczynienia za dar kapłaństwa oraz prośby w intencji naszej archidiecezji. Modlimy się także o święte powołania do kapłaństwa i życia zakonnego – mówił abp Głódź.

Homilię wygłosił ks. Kwiecień, wykładowca w GSD oraz dyrektor gdańskiego Radia Plus. – Błogosławieni męczennicy gdańscy są wśród nas – podkreślił. Kaznodzieja przypomniał, że błogosławionym przyszło realizować swoje kapłaństwo w niezwykle trudnych czasach. – Oni jednak nigdy nie ustali w drodze, nie zniechęcili się ani nie załamali, ale bronili najwyższych wartości i zachęcali do wierności – stwierdził kapłan. Zaznaczył także, że nawet po aresztowaniu pozostali wierni wyznawanym wartościom. – Uderzające jest to, że w trakcie gehenny nie podejmowali żadnych wyjątkowych działań. Świadkowie życia obozowego mówią, że przyszli błogosławieni, bez względu na panujące warunki, głosili Ewangelię, sprawowali sakramenty, wykonywali najbardziej proste, a niekiedy upokarzające czynności z nadprzyrodzoną intencją – mówił ks. Kwiecień. – Męczeńska śmierć okazała się zwieńczeniem i dopełnieniem tego, co wszyscy trzej wyrazili podczas święceń kapłańskich, wypowiadając swoje: „Jestem” – dodał.

Więź z błogosławionymi czują także sami klerycy. – Kaplica seminaryjna jest sercem diecezji. To w niej rozwija się nasze powołanie. Kiedy patrzymy na błogosławionych męczenników, zastanawiamy się nad naszą drogą. Staramy się odpowiedzieć na pytanie, jakimi kapłanami chcemy być. Oni są dla nas wzorem – mówi kl. Daniel Zając.

O inicjatywach kleryków, które mają upamiętnić patronów, piszemy na ss. VI–VII.