Trzeba mieć odwagę

Gość Gdański 29/2019

dodane 18.07.2019 00:00

O rozeznaniu życiowej drogi, kryteriach rekrutacji oraz atmosferze, w jakiej rozwijają się dzisiaj powołania do kapłaństwa, mówi ks. kan. dr Krzysztof Kinowski, rektor GSD.

– Każdy kandydat do seminarium to wielka radość. Zgłosiło się już 8 młodych mężczyzn. Czekamy na kolejnych – mówi ks. Kinowski. – Każdy kandydat do seminarium to wielka radość. Zgłosiło się już 8 młodych mężczyzn. Czekamy na kolejnych – mówi ks. Kinowski.
ks. Maciej Świgoń /Foto Gość

Ks. Maciej Świgoń: Obecnie w seminarium odbywa się rekrutacja kandydatów. Jakie kryteria musi spełniać pragnący rozpocząć drogę do kapłaństwa?

Ks. Krzysztof Kinowski: Oprócz dostarczenia wymaganych dokumentów, związanych z podjęciem studiów wyższych, bardzo ważne są przymioty kandydata do kapłaństwa. Czy chcę być świadkiem Chrystusa? Czy odczuwam w sercu pragnienie służby Bogu i drugiemu człowiekowi? Czy mam w sobie empatię? To tylko kilka pytań, na które powinien odpowiedzieć sobie przyszły kleryk. Elementem istotnym, weryfikującym zdolność do rozpoczęcia seminaryjnej formacji, jest rozmowa kwalifikacyjna. To dialog, który pozwala na poznanie kandydata.

Jak młody mężczyzna może poznać, że jego powołaniem jest kapłaństwo?

Jeśli chłopak odczuwa w swoim sercu, że chce być blisko Boga, ciągnie go do modlitwy, częstej Eucharystii, jest zaangażowany w różne grupy duszpasterskie i pojawia się pragnienie „czegoś więcej”, to jest to jakaś wskazówka do rozeznania powołania pod kątem drogi kapłańskiej. Już samo zastanawianie się, czy przyjść do seminarium, może być istotnym znakiem do podjęcia właściwej decyzji. Ważne jest przy tym, aby dać Panu Bogu szansę. Warto spróbować. Przyjście do seminarium nie oznacza, że ktoś zostanie księdzem, ale jest to takie „zielone światło”, które człowiek daje Bogu i mówi: „Panie Boże, działaj! Niech się dzieje Twoja wola!”.

Obecne czasy raczej nie sprzyjają decyzji wstąpienia do seminarium duchownego...

Dzisiaj trzeba mieć odwagę, aby pójść za głosem Bożego wezwania. Może być tak, że panujący klimat antypowołaniowy może odebrać siły i człowieka tak stłumić, przyćmić, iż powołanie nie będzie miało okazji się rozwinąć. Współcześnie formacja seminaryjna staje przed poważnymi wyzwaniami, gdy chodzi o kształtowanie przyszłych kapłanów. Jednak wszelkie trudności czy też prezentowany w mediach negatywny obraz życia księży nie mogą przyćmić i zasłonić piękna kapłaństwa. Każde powołanie to jest droga do szczęścia. Pan Bóg chce szczęścia każdego człowieka. Mówi się o kryzysie powołań do kapłaństwa, ale na pewno nie jest to problem stojący po stronie Pana Boga. Wola powoływania robotników ze strony Pana Boga jest taka sama, ale profil społeczny młodych ludzi utrudnia pozytywną odpowiedź na głos Bożego wezwania. Zauważalnym dziś problemem jest jakiś zakorzeniony lęk do podejmowania ważnych życiowych decyzji.

W jaki sposób wspólnota gdańskiego seminarium odpowiada na obecną antypowołaniową atmosferę?

Obchodzimy w naszej archidiecezji Rok Błogosławionych Męczenników Gdańskich. Czterech wspaniałych kapłanów i siostra zakonna, którzy są pięknymi, pozytywnymi przykładami służby Panu Bogu, ojczyźnie i drugiemu człowiekowi. Jeżeli dzisiaj tak często w przestrzeni publicznej prezentuje się księży, którzy pobłądzili, to poprzez rok jubileuszowy chcemy ukazywać dobrych kapłanów, którzy oddali swoje życie w obronie wiary i z miłości do ojczyzny. Dlatego właśnie podejmujemy liczne działania oraz inicjatywy mające wytworzyć pozytywny klimat, który może młodego człowieka zachwycić i pobudzić w nim pragnienie zawierzenia swojego życia Panu Bogu na drodze kapłańskiej. Myślimy przyszłościowo o tym, co będzie za rok, za dwa, za pięć lat. Mamy nadzieję, że nasze wysiłki będą przynosiły owoce w postaci nowych powołań.

Czy ludzie świeccy mogą się do tego przyczynić?

Co chwilę słyszę pytanie: „Ilu kandydatów już się zgłosiło?”. To podkreśla troskę ludzi o Kościół, o powołania. Jest to również przejaw wrażliwości na przyszłość Kościoła. Cały trud formacyjny nie wyda oczekiwanych owoców, jeśli nie będzie temu towarzyszyła modlitwa całej naszej archidiecezji. Modlitwa jest dla nas nieocenionym skarbem. Jest to taki duchowy rezerwuar, który pozwala seminarium funkcjonować. Wierzymy, że tworząc wspólnotę Kościoła, jedni za drugich jesteśmy odpowiedzialni. My tej modlitwy potrzebujemy jak tlenu, żeby funkcjonować. Jeśli zabraknie tlenu, „płuca formacyjne” seminarium nie będą oddychać.

To ilu kandydatów zgłosiło się już do gdańskiego seminarium?

Każdy kandydat zgłaszający się do naszego seminarium to wielka radość. Obecnie zgłosiło się 8 młodych mężczyzn, którzy odbyli już rozmowę kwalifikacyjną. Daj, Panie Boże, żeby nikt się nie wycofał i byśmy we wrześniu mogli cieszyć się z nowych kandydatów w liczbie... 8+.

Gdzie szukać informacji?

Więcej o rekrutacji do seminarium na www.gsd.gda.pl.