Przyjaciele na każde czasy

Piotr Piotrowski

|

Gość Gdański 42/2019

publikacja 17.10.2019 00:00

9 października 1419 roku papież Marcin V wydał bullę, na mocy której zakonnicy św. Franciszka mogli osiedlić się w Gdańsku. Do miasta zaprosili ich ówcześni mieszkańcy. W ciągu sześciu wieków franciszkanie nie tylko wzbogacili przestrzeń architektoniczną, ale wciąż niosą gdańszczanom swoje przesłanie: Pokój i Dobro.

Przestrzeń kościoła Świętej Trójcy to miejsce wielu wydarzeń muzycznych. Przestrzeń kościoła Świętej Trójcy to miejsce wielu wydarzeń muzycznych.
Piotr Piotrowski /Foto Gość

Obchody przybycia braci mniejszych do miasta rozpoczął uroczysty Tran- situs, tradycyjne wieczorne nabożeństwo przy świecach, upamiętniające dzień śmierci św. Franciszka z Asyżu.

Kolejnymi wydarzeniami były franciszkańskie „Te Deum”, z odczytaniem w wersji oryginalnej, po łacinie, papieskiej bulli wydanej we Florencji 600 lat temu, oraz Msze św. z udziałem abp. Sławoja Leszka Głódzia, władz zakonnych z Rzymu i 10 polskich prowincjałów franciszkańskich. Jubileusz zakończy się 7 czerwca 2020 roku, w uroczystość Trójcy Świętej, wielkim odpustem.

– Chcemy zaprosić wszystkich wiernych, by przez cały rok jubileuszowy wspólnie dziękować za obecność franciszkanów w Gdańsku. Przygotowaliśmy wiele wydarzeń, ale także wydawnictw: album okolicznościowy o kościele Świętej Trójcy, płytę z muzyką organową oraz album z fotografiami historycznymi. Atrakcją będzie też możliwość odwiedzenia w świątyni miejsc, które na co dzień nie są dostępne dla zwiedzających. Będą także koncerty, spotkania, prelekcje – mówi  o.  Tomasz Jank OFM Conv, gwardian i rektor kościoła Trójcy Świętej w Gdańsku.

Kościół jak okręt

Kościół, w którym posługują bracia mniejsi, znajduje się w granicach historycznego Głównego Miasta, w jego południowej części. Z lotu ptaka z południa na północ jest pierwszą wielką świątynią widoczną z wysokości. W przestrzeni otoczonej dawnymi fosami i umocnieniami, niemal wyrastając z żuławskiej płaszczyzny, przypomina ceglany okręt, który zakotwiczył na tej flance miasta. – Nasz kościół to przepiękny przykład zachowania średniowiecznych zabytków. Szczęśliwie do naszych czasów przetrwało ich wiele: największe stalle gotyckie w Polsce, gotycka ambona, z której kiedyś przemawiali nasi bracia. Są również dwa dobrze zachowane gotyckie ołtarze – dodaje o. Tomasz Jank. Już w XIII wieku franciszkanie Prowincji Czesko-Polskiej dotarli na Pomorze. Osiedlili się w Toruniu w 1239 r., a w Chełmnie w 1258 r. W roku 1282 powstał klasztor w Nowem nad Wisłą, w 1296 w Braniewie, w 1349 w Welowie, w 1364 w Watemborku; wreszcie 9 października 1419 r. nowo wybrany papież Marcin V nadał przywilej założenia klasztoru w Gdańsku.

Od Rady Miejskiej pozyskali bracia plac w dzielnicy Lastadia. W roku 1422 rozpoczęto budowę klasztoru. W latach 1422–1431 powstał kościół Wieczerzy Pańskiej, obecne prezbiterium wielkiego kościoła. Po rozgromieniu Krzyżaków w wojnie trzynastoletniej rozpoczęła się przebudowa klasztoru i budowa kościoła Świętej Trójcy, jaki znamy w dzisiejszym kształcie. Prace rozpoczęto w 1480 roku. Na życzenie króla Kazimierza Jagiellończyka w latach 1480–1484 zbudowano kościół św. Anny z przeznaczeniem na nabożeństwa w języku polskim. Równocześnie w latach 1481–1514 rozbudowano wschodnie skrzydło klasztoru. Budowę kościoła Świętej Trójcy rozpoczęto w 1514 roku – połączył on w swej bryle istniejące już obie świątynie.

Pod wpływem reformacji przełożony klasztoru Jan Rollau bez zgody władz kościelnych przekazał klasztor i kościół w 1555 roku Radzie Miejskiej, już w całości protestanckiej. Kościół znalazł się pod zarządem luterańskim i kalwińskim. W klasztorze założono Gimnazjum Akademickie, które przetrwało do 1817 roku – uczył się w nim m.in. Jan Heweliusz. Legendy mówią, że uczeń godzinami potrafił wpatrywać się w misternie wykonane gwieździste sklepienie kościoła. Potem dopiero spojrzał w niebo przez jedną ze swych słynnych lunet. Starania franciszkanów o odzyskanie klasztoru i kościoła nie przynosiły skutku. Zakonnicy dla podkreślenia, że nadal są prawowitymi właścicielami kościoła i klasztoru w Gdańsku, mieli zwyczaj mianowania każdorazowego sekretarza prowincji – gwardiana gdańskiego. W latach 1638–1695 powstał dom kazalnicowy, tak zwana Ryglówka. Ostatnim polskim kaznodzieją w latach 1798–1817 był tu słynny pastor Krzysztof Mrongovius. Sekularyzacja postępowała – w budynku klasztornym otwarto w 1861 roku muzeum. W 1945 roku kościół Świętej Trójcy bardzo ucierpiał. Zniszczone zostało prezbiterium z pierwotnym sklepieniem i częściowo sam wielki kościół. Gdy front ruszył na zachód, w marcu tego samego roku przybył tu pierwszy franciszkanin o. Norbert Uliasz i zaopiekował się wraz z następnymi przybyłymi z czasem zakonnikami kościołem Świętej Trójcy i św. Anny. Odbudowali część dawnej pastorówki, gdzie urządzono klasztor. Mimo starań i zabiegów nie udało się odzyskać zabytkowego klasztoru franciszkańskiego w Gdańsku, w którym nadal mieści się Muzeum Narodowe, gdzie znajduje się m.in. oryginał obrazu „Sąd Ostateczny” Hansa Memlinga.

Dźwięki sprzed 400 lat

Kościół Świętej Trójcy warto odwiedzić nie tylko ze względu na bogactwo sakralnego wystroju i architektury, lecz także, by usłyszeć brzmienie tutejszych organów. Są one ewenementem konstrukcyjnym, architektonicznym i muzycznym na skalę światową i jednym z najważniejszych instrumentów w Europie. Pierwsze wzmianki o organach pojawiły się w 1568 r. Wykonał je Balzer Stürmer z Malborka. W latach 1616–1618 Maren Friese wybudował kolejny 37-głosowy instrument, zamknięty w manierystycznej szafie. W 1703 roku organmistrz Tobias Lehmann przebudował organy. Rozbudowany instrument ostatecznie mieścił się w trzech szafach. Kolejne modyfikacje wykonano w 1757 roku i w tym kształcie zabytek przetrwał do 1914 roku. Wtedy to na nowo go zmodernizowano, rozszerzając tzw. dyspozycję organów do 58 głosów, zmieniając sposób gry na pneumatyczny, rozkład sekcji oraz stołu do gry. Tak duża przebudowa nie spowodowała jednak zmian w samym wyglądzie prospektu. W czasie II wojny światowej całość instrumentu rozebrano i wywieziono na Żuławy. Po 1945 roku organy wróciły do kościoła Świętej Trójcy, jednak z powodu zniszczeń nie ustawiono ich w pierwotnym kształcie i miejscu. Od początku XXI wieku trwały prace renowacyjne w kościele, a tym samym było możliwe odtworzenie prospektu organowego na podstawie rysunków i zdjęć wykonanych w latach 1943–1944. Zachowanie większości elementów drewnianych szaf organowych umożliwiło zrekonstruowanie ich w pierwotnym kształcie. Prace odbywały się pod nadzorem konserwatorskim i organmistrzowskim. W 2018 roku instrument zagrał ponownie jak przed wiekami.

Kościół Świętej Trójcy to franciszkański skarb, posiadający własne barwne historie. Odwiedzając świątynię, nie można nie zwrócić uwagi na pewien prawdopodobnie najstarszy element wystroju: wielki krucyfiks. – Jest on owiany legendą. Profesor Jerzy Samp, badacz historii Gdańska, opowiadał, że oczy Jezusa są zamknięte, kiedy panuje pokój i dobrobyt, a otwarte, kiedy zbliża się niebezpieczeństwo. Warto zajrzeć do świątyni, poznać naszą historię, wplecioną od 600 lat w życie miasta – zaprasza o. Tomasz Jank, rektor kościoła.