"Krewni Pana Boga" w Gdańsku

Justyna Liptak Justyna Liptak

dodane 13.11.2019 20:38

W auli św. Jana Pawła II w spektaklu na kanwie słynnej książki Antoine’a de Saint-Exupéry’ego zaprezentowali się artyści z teatru "Krewni Pana Boga".

Aktorami teatru "Krewni Pana Boga" są osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Aktorami teatru "Krewni Pana Boga" są osoby z niepełnosprawnością intelektualną.
Justyna Liptak /Foto Gość

Występujemy od ponad 12 lat. Teatr jest formą terapii, która stała się terapią nie tylko dla nas samych, ale dla tych, którzy nas oglądają - mówi Stanisława Szczepaniak, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy w Skawinie.

Artyści z teatru "Krewni Pana Boga" działają na co dzień przy Środowiskowym Domu Samopomocy w Skawinie. Na swoim koncie mają wiele autorskich spektakli, w których poruszają tematy trudne, m.in. cierpienia, sensu życia, dziedzictwa chrześcijańskiego, integracji czy - jak w przypadku przedstawienia, które zostało zaprezentowane w Gdańsku - aborcji. Ich praca została wyróżniona przez jury Archidiecezjalnego Przeglądu Amatorskich Zespołów Teatru Religijnego im. Kardynała Karola Wojtyły w 2016 i 2017 roku. Byli również wielokrotnie zapraszani w różne miejsca w Krakowie i w Polsce. "Opowieść o Małym Księciu" jest etiudą teatralną.

Nie jest to wcale historia łatwa, a tym bardziej bajkowa. Już w pierwszych scenach widz doświadczy wielkiej radości przyszłych rodziców, którzy po wielu latach starań w końcu dowiadują się, że na świat przyjdzie ich długo wyczekiwane dziecko. Przygotowaniom nie ma końca. Bo trzeba pomalować pokoik - na niebiesko bądź na różowo. Skompletować wyprawkę i kupić maskotki. Tę euforię brutalnie przerywa diagnoza postawiona w wyniku rutynowych badań prenatalnych - zespół Downa. Lekarz zabija w rodzicach wszelką nadzieję. Bo przecież "tego" się nie leczy, tylko eliminuje.

Na widowni zasiedli starsi i młodsi, by w skupieniu obejrzeć spektakl, który porusza bardzo życiowe i ważne kwestie - nieuleczalnej choroby, ludzkiego lęku, samotności człowieka w obliczu trudnych wyborów, mówi o gniewie, ale także o nadziei. - Zawarte jest w nim mocne przesłanie, by nie bać się niepełnosprawności, że inny nie oznacza gorszy. Przeciwnie - spektakl emanuje nadzieją i pokazuje pozytywne wartości - mówi Joanna Długosz, która teatr zaprosiła do Gdańska.