Mistrz kreski

Piotr Piotrowski

|

Gość Gdański 48/2019

dodane 28.11.2019 00:00

W sobotę 23 listopada odbył się pogrzeb znanego gdańskiego rysownika i karykaturzysty, który przez ponad 50 lat komentował rzeczywistość prasowymi rysunkami. Współpracował również z „Gościem Niedzielnym”.

W ostatniej drodze śp. Zbigniewowi towarzyszyli rodzina, przyjaciele, koleżanki i koledzy redakcyjni oraz wielbiciele jego rysunków. W ostatniej drodze śp. Zbigniewowi towarzyszyli rodzina, przyjaciele, koleżanki i koledzy redakcyjni oraz wielbiciele jego rysunków.
Piotr Piotrowski /Foto Gość

Pierwszą częścią liturgii pogrzebowej śp. Zbigniewa Jujki była Msza św. żałobna w bazylice Mariackiej w Gdańsku. Eucharystii przewodniczył ks. prał. Ireneusz Bradtke, proboszcz parafii. W homilii ks. Adam Jeszka, wspominając zmarłego, powiedział: – To on przez dekady w swoich rysunkach zamykał najważniejsze bieżące wydarzenia, z nutą swady i ironii uczył nas patrzenia na świat z lekkim przymrużeniem oka.

Przypominał także, że trzeba głębiej, dalej, wnikliwiej patrzeć na horyzont życia, by doświadczać przechodzącego Boga, który objawia swoją obecność w codziennym dobru, finezji słońca wschodzącego na Bałtyku, w codziennych ludzkich radościach i biedach.

Pod koniec Mszy św. pogrzebowej ks. Maciej Świgoń, kierownik gdańskiego oddziału „Gościa Niedzielnego”, odczytał list kondolencyjny od ks. Adama Pawlaszczyka, redaktora naczelnego.

Następnie w południe odbyła się liturgia pogrzebowa na cmentarzu garnizonowym przy ul. 3 Maja w Gdańsku. Zbigniewa Jujkę żegnali: rodzina, przyjaciele, koleżanki i koledzy redakcyjni, dziennikarze, władze Gdańska i samorządowcy, a także tłum gdańszczan – wielbicieli rysunków i wiernych czytelników słynnego „Dzienniczka” Jujki.

Zbigniew Jujka urodził się 23 lipca 1935 r. w Starym Targu. Ukończył Państwową Wyższą Szkołę Sztuk Plastycznych w Gdańsku (obecna Akademia Sztuk Pięknych) na Wydziale Architektury Wnętrz. Jako rysownik i satyryk zadebiutował w 1953 r. w „Gazecie Zielonogórskiej”. Następnie związał się z „Dziennikiem Bałtyckim”, gdzie publikował dodatek „Dzienniczek”. Jako autor rysunków satyrycznych współpracował także z innymi pismami krajowymi, m.in. GN, i zagranicznymi.