Krzyż na szczycie wejherowskiej świątyni

ks. Maciej Świgoń ks. Maciej Świgoń

dodane 12.12.2019 16:20

W środę 11 grudnia przeprowadzono montaż szczytowej konstrukcji z krzyżem na kopule budowanego kościoła pw. św. Karola Boromeusza w Wejherowie. Efektownym pracom przyglądał się abp Sławoj Leszek Głódź.

Pogoda pozwoliła na przeprowadzenie zaplanowanych prac montażowych. Pogoda pozwoliła na przeprowadzenie zaplanowanych prac montażowych.
ks. Maciej Świgoń /Foto Gość

Prace rozpoczęto w samo południe. Konstrukcję wykonaną ze stali, drewna i miedzi, tzw. latarnię, ważącą 7 ton i mierzącą 12 m, zamontowano na kopule kościoła. Tym samym osiągnięto szczyt świątyni z wznoszącym się krzyżem znajdujący się na wysokości 44 m. 

- Budowanie kościoła to dla mnie zaszczyt. Obecnie pracuję na trzeciej budowie świątyni, ale ta jest wyjątkowa ze względu na kopułę i znajdujące się w środku sklepienia. Montaż krzyża na szczycie to ogromne przeżycie - zaznaczył Józef Kuchta, kierownik budowy.

Pracom przyglądał się abp Sławoj Leszek Głódź. - Przy budowie każdy moment jest wydarzeniem. Przeżywamy dziś ukoronowanie sklepienia. Ten kościół dedykujemy św. Janowi Pawłowi II. Jestem przekonany, że od Szczecina aż po Elbląg jest on najpiękniejszy - mówił metropolita gdański.

- To bardzo ważna chwila dla mnie, gdyż jest to czwarty dzień mojego pobytu tutaj na urzędzie proboszcza. W takim momencie należy wspomnieć śp. ks. kan. Piotra Lewańczyka, poprzedniego proboszcza, z którym bardzo dobrze się znaliśmy. Połączyło nas seminarium i dzień święceń kapłańskich. Otaczamy go naszą modlitwą i pamięcią - podkreślił ks. kan. Andrzej Leszczyński, proboszcz.