W opiece Bożej Rodzicielki

Piotr Piotrowski

|

Gość Gdański 2/2020

publikacja 09.01.2020 00:00

Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na gdańskiej Żabiance była okazją do podziękowania i ekspiacji za cały miniony rok. Liturgię sprawował bp Zbigniew Zieliński.

▲	Biskup pomocniczy przewodniczył Eucharystii. ▲ Biskup pomocniczy przewodniczył Eucharystii.
Piotr Piotrowski /Foto Gość

Uroczystą Mszę św. hierarcha koncelebrował m.in. z ks. prał. Piotrem Tworkiem, proboszczem i kustoszem maryjnego sanktuarium. Wraz z nimi modliły się setki parafian i gości. – Chcemy wspólnie dziękować za ten rok i przeprosić Boga za niewykorzystane okazje do czynienia dobra. To także czas podsumowania całego roku życia archidiecezji. A to sanktuarium archidiecezjalne jest szczególnym miejscem, w którym powierzamy i zawierzamy losy naszej całej diecezji. Niech nas w kolejny rok prowadzi Boża Rodzicielka – mówił na początku uroczystości bp Zieliński. Liturgia na gdańskiej Żabiance kończąca rok kalendarzowy z udziałem hierarchy ma już kilkuletnią tradycję.

– W sanktuarium tym dziękujemy szczególnie za wznoszone za gdańską archidiecezję modły, za orędownictwo Matki Bożej z Fatimy. Dziękujemy za łaskę wiary, za tę wspólnotę parafialną, za przyjęte tutaj sakramenty, szczególnie sakrament bierzmowania, któremu był poświęcony mijający rok kościelny. Zadajemy sobie pytanie, co każdy z nas uczynił z tym darem, jak nim pokierowaliśmy w życiu. Czy byliśmy w mocy Bożego Ducha? – pytał biskup.

Podsumował także wydarzenia mijającego roku w gdańskim Kościele. – Szczególnym znakiem był Marsz dla Życia, w którym wzięły udział tysiące gdańszczan, manifestując swój szacunek dla życia i jego wartości. Równie mocnym akcentem była modlitwa Gdańska pod krzyżem, w łączności z całą Polską. Tu też pokazaliśmy przywiązanie do wartości, choć w dzisiejszych czasach trudno światu przyjąć taką manifestację poglądów – dodał bp Zieliński. Przypomniał też dramatyczne wydarzenia mijającego roku w Gdańsku, związane ze śmiercią prezydenta miasta czy pożarem kościoła Świętych Piotra i Pawła. – Te chwile, przy całym swoim dramatyzmie, pokazały, jak bardzo ważne są dziś miłość drugiego człowieka i potrzeba wspólnoty, solidarności. Niech nie zabraknie ich w nadchodzącym roku – mówił hierarcha.