Bolesny czas umacnia

Justyna Liptak

|

Gość Gdański 4/2020

publikacja 23.01.2020 00:00

– Minął rok, ale łzy jeszcze trwają, tak jak podczas tej tragicznej nocy umierania w szpitalu. Już od roku świętej pamięci Paweł należy tylko do Pana, ale pozostaje w pamięci miasta, ojczyzny, przyjaciół i rodziny – mówił abp Sławoj Leszek Głódź.

Metropolita zaapelował, by o zmarłym prezydencie pamiętać w modlitwie. Metropolita zaapelował, by o zmarłym prezydencie pamiętać w modlitwie.
Justyna Liptak /Foto Gość

W pierwszą rocznicę tragicznej śmierci Pawła Adamowicza w gdańskiej bazylice Mariackiej odbyła się Msza św. w jego intencji. Eucharystii przewodniczył metropolita gdański.

– Pragnę życzyć, by pamięć o Pawle trwała, także w modlitwie. Niech Gdańsk pamięta – zaapelował arcybiskup. W modlitwie uczestniczyła najbliższa rodzina – rodzice, żona, córka oraz brat. Obecni byli również przedstawiciele władz samorządowych i miejskich, a także setki gdańszczan i gdańszczanek. Homilię wygłosił ks. prał. Ireneusz Bradtke, proboszcz bazyliki. – Przybywamy tutaj w pierwszą rocznicę tragicznej śmierci P. Adamowicza, by modlić się jako wspólnota Kościoła za naszego brata w wierze – mówił proboszcz. Obecna na uroczystości Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska, podkreśliła, że w naszych czasach większość ludzi umiera w samotności.

– Nam dane było spotkać śmierć publicznie, twarzą w twarz, i zmierzyć się z nią we wspólnocie. Mam przekonanie, że ten bolesny czas wzmocni nas i pozostanie punktem odniesienia – powiedziała. Na zakończenie Antonina, córka P. Adamowicza, podziękowała w imieniu całej rodziny za pomoc udzieloną jej bliskim.

– Dziękuję wszystkim za bycie z nami – nie tylko dzisiaj, ale przez cały miniony rok. Odczuwamy wasze wsparcie i dziękujemy za nie. Nie wyobrażamy sobie przeżycia tego okropnego czasu bez wsparcia – mówiła. Po Mszy św. metropolita gdański przewodniczył krótkiej modlitwie przy grobie śp. P. Adamowicza.