Gra o dziedzictwo Solidarności

Piotr Piotrowski

|

Gość Gdański 7/2020

publikacja 13.02.2020 00:00

Po wieloletnich staraniach gdańskich urzędników złożono wniosek o uhonorowanie miejsca narodzin największego polskiego ruchu robotniczego w światowej pamięci.

Budynek dyrekcji SG właśnie został odrestaurowany. Budynek dyrekcji SG właśnie został odrestaurowany.
Piotr Piotrowski /Foto Gość

Magdalena Gawin, wiceminister kultury i generalny konserwator zabytków, mówiła w Warszawie 4 lutego: − To wielka chwila dla Ministerstwa Kultury, to wielki moment dla mieszkańców Gdańska, sądzę, że też dla całej Polski. Wcześniej wraz z Alanem Aleksandrowiczem, wiceprezydentem Gdańska, złożyli w Paryżu wniosek o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Nie tylko dla gdańszczan stocznia jest jednym z najważniejszych miejsc. To miejsce ważne dla historii Polski, Europy, a nawet świata. W tym roku będziemy obchodzić 40. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych. Wtedy po raz pierwszy na świecie władza komunistyczna była zmuszona usiąść do stołu i negocjować z robotnikami. Zakończony porozumieniem strajk zmienił historię ludzkości. Stocznia Gdańska stała się miejscem narodzin Solidarności i początku upadku żelaznej kurtyny. Dla wielu polityków i historyków to tu rozpoczęło się zjednoczenie Europy.

Stocznia zjednoczenia

− Składaliśmy ten wniosek razem. To pokazuje, że wobec świata Polacy w kwestiach fundamentalnych są zgodni. Tereny Stoczni Gdańskiej znajdują się w różnych rękach − prywatnych, także instytucji kultury, muzeów, ale to przede wszystkim tereny, które już należały do inwestorów. Stąd też pojawiła się idea, żeby wynegocjować projekt zarządzania. Wspólne złożenie wniosku symbolizuje jedność Polaków wobec uznania wagi tego, co zdarzyło się w 1980 roku − mówiła M. Gawin. Podobnego zdania jest Alan Aleksandrowicz. − Przekazanie wniosku oraz samo spotkanie minęło w pozytywnej atmosferze. Jestem dobrej myśli i liczę na sukces. Mechtild Rössler, dyrektor UNESCO World Heritage Centre, i Alessandro Balsamo, Chief of Nominations Unit, wykazali zainteresowanie Gdańskiem i stocznią. Stronie polskiej szczególnie zależy na upamiętnieniu miejsca łączącego zarówno zabytki architektury (teren został już wpisany do rejestru zabytków – przyp. aut.), jak i idee, które tutaj się narodziły. Ta pamięć w Europie zmienia się bardzo dynamicznie. − Kiedyś przyjdzie smutny dzień, kiedy nie będzie już ani jednego uczestnika strajku z 1980 roku, nie będzie świadków tamtych wydarzeń. Więc uznanie roli Solidarności, wkładu Gdańska i Polski w to, by Europa była zjednoczona, jest nam także potrzebne na arenie międzynarodowej − mówiła wiceminister kultury. Według badań opinii publicznej większość mieszkańców Gdańska chce rewitalizacji Stoczni Gdańskiej, ale „przy zachowaniu wartości zabytkowych”. Dlatego też doszło do niezbyt częstego, niecodziennego sojuszu – w sprawie musiały porozumieć się trzy strony: interesariusze, samorząd i Narodowy Instytut Dziedzictwa. − To prawdziwy wyraz solidarności, która była hasłem naczelnym w 1980 roku i która połączyła nas wszystkich starających się o wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – podsumowała Magdalena Gawin.

Stocznia wielkich nadziei

Wspólna wyprawa sprzymierzonych sił rządowych i samorządowych to zwieńczenie wieloletnich starań gdańskich urzędników o uhonorowanie miejsca narodzin Solidarności przez UNESCO. W 2015 roku śp. prezydent Paweł Adamowicz wystąpił o wpisanie wspomnianych obszarów do rejestru zabytków. Już wcześniej na liście UNESCO − Pamięć Świata − znalazły się tablice z 21 postulatami strajkujących w sierpniu 1980 roku polskich robotników. − Miastu zależy na pogodzeniu ochrony dziedzictwa terenów Stoczni Gdańskiej i wyjątkowości tego terenu z nową zabudową. Chcielibyśmy, by w tym miejscu powstała nowoczesna dzielnica, która obok zabytków i pamiątek po Solidarności będzie posiadała nową zabudowę o różnych funkcjach: mieszkaniowych, kulturalnych, usługowych, a nawet przemysłowych, ponieważ produkcja stoczniowa nadal trwa. W pracę nad wnioskiem i projektem planu zarządzania zaangażowani byli przedstawiciele samorządu, centralnych instytucji kultury i ochrony zabytków, inwestorów, organizacji społecznych. Celem było pogodzenie i zachowanie równowagi między ochroną a użytkowaniem terenów Stoczni Gdańskiej − podkreśla Alan Aleksandrowicz, zastępca prezydenta ds. inwestycji. Co roku państwa mogą zgłosić tylko jedną kandydaturę do wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Złożenie wniosku rozpoczyna procedurę wpisu i cykl oceny formalnej. Jeśli formalności zostaną spełnione, głosowanie wniosku o wpisanie Stoczni Gdańskiej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO powinno odbyć się w 2021 r.