U Matki Bożej Płaczącej

Justyna Liptak

|

Gość Gdański 6/2021

publikacja 11.02.2021 00:00

To najbardziej wysunięta na północ placówka saletynów. Posługę rozpoczęli rok po zakończeniu II wojny światowej. Od ponad 50 lat gromadzą się tutaj czciciele „Pięknej Pani”.

Kościół jest chętnie odwiedzany przez turystów wypoczywających na Wyspie Sobieszewskiej. Kościół jest chętnie odwiedzany przez turystów wypoczywających na Wyspie Sobieszewskiej.
Archiwum parafii

W sierpniu 1946 r. administrator apostolski diecezji gdańskiej ks. Andrzej Wronka powierzył saletynom posługę w Sobieszewie. Stał tam wówczas drewniany, dużo mniejszy niż obecnie, poewangelicki kościół. – Z początkiem 1947 r. do życia powołana została parafia pw. MB Saletyńskiej – mówi ks. Maciej Kucharzyk MS, proboszcz parafii w Gdańsku-Sobieszewie.

5 października 1947 r. świątynia została poświęcona przez prowincjała ks. Michała Kolbucha. W sierpniu 1961 r., z inicjatywy ks. Wincentego Bugiela, ówczesnego proboszcza, przybyła tu niezwykła figura – Matki Bożej Płaczącej. Podobizna Maryi przedstawia pierwszą fazę Jej objawienia w La Salette we Francji, gdzie ukazała się, płacząc, z zakrytą dłońmi twarzą i łokciami opartymi o kolana. Rzeźba sprowadzona została z Dębowca, najbardziej znanego w Polsce miejsca kultu MB Płaczącej. Od początku wierni otaczali ją szczególnym kultem jako słynącą łaskami. – On jest wciąż żywy. Każdego roku w wakacje odwiedza nas wielu turystów.

Niektórzy znają La Salette, gdzie miały miejsce objawienie Matki Bożej i rozmowa z młodymi wizjonerami – 15-letnią Melanią i 11-letnim Maksyminem. Inni pierwszy raz się z nim spotykają, bo bardziej znane są im Lourdes czy Fatima – podkreśla proboszcz. Figura znajdująca się w Sobieszewie została wykonana z drewna dębowego w 1926 r. z okazji 80. rocznicy objawienia. Kiedy 22 lutego 1986 r. w kościele wybuchł pożar, który doszczętnie zniszczył świątynię, figurę udało się uratować. – Została wyniesiona w stanie nienaruszonym – dodaje ks. Kucharzyk. Po pożarze wspólnota parafialna musiała zmierzyć się z nową rzeczywistością. W 1989 r. rozpoczęła się budowa nowej świątyni. Proces miał potrwać kilka lat, dlatego dla zachowania możliwości sprawowania Mszy św., nabożeństw i głoszenia katechezy nieopodal obecnego kościoła powstała wolnostojąca kaplica.

– Mogła pomieścić ok. 150 wiernych i była miejscem spotkań i wspólnej modlitwy – podkreśla proboszcz. Na nowy kościół trzeba było poczekać kilka lat. Świątynia została poświęcona przez abp. Tadeusza Gocłowskiego, ówczesnego metropolitę gdańskiego, 5 października 1997 roku. – Od tamtego czasu stale ją upiększamy. Zaczęliśmy, oczywiście, od wyeksponowania figury Matki Bożej Saletyńskiej, najpierw w bocznej kaplicy Miłosierdzia, a po kilku latach przenieśliśmy ją do prezbiterium, obok tabernakulum. Tutaj stanęła na ok. 3-metrowym podwyższeniu, by oczy wszystkich wchodzących do kościoła skupiały się właśnie na niej – wyjaśnia proboszcz. Przez lata udało się m.in. wyłożyć posadzkę, zainstalować ławki oraz piękny witraż ukazujący Siedem Boleści Matki Bożej. – W planie na ten rok mamy nowe prezbiterium, bo obecne pamięta jeszcze czasy budowy kościoła – dodaje ks. Kucharzyk.

W parafialnym kalendarium kolejną ważną datą był rok 2003. Erygowano wówczas sanktuarium Matki Bożej Salentyńskiej. Cztery lata później – 5 sierpnia 2007 r. – figura została ukoronowana koronami papieskimi. Parafia liczy ok. 3 tys. wiernych. – W życiu naszej wspólnoty wyszczególnić można dwa ważne wydarzenia związane z Matką Bożą Płaczącą. Na przełomie lipca i sierpnia zawsze wspominamy rocznicę koronacji figury. Jest to czas rekolekcji z dobrym słowem, ze świadectwami wiary osób świeckich, a także wieczornymi spotkaniami, gdy odśpiewujemy m.in. Apel Jasnogórski. Oprócz naszych parafian w kościele gromadzą się również turyści – mówi proboszcz. Drugim ważnym wydarzeniem jest odpust, który przypada w 4. niedzielę września.

– Związany jest z objawieniem Maryi we francuskich Alpach, które miało miejsce 19 września 1846 roku. Przybywa do nas wówczas wiele osób, by oddawać swoje sprawy Matce Bożej. Niektórzy przychodzą, aby się wypłakać i powierzyć Jej swoje trudności. Inni proszą o uzdrowienie, nie tylko to fizyczne, ale i duchowe. Proszą o nawrócenie, powrót do wiary, porzucenie uzależnień – wyjaśnia ks. Kucharzyk. Proboszcz dodaje, że mimo pandemii parafia stara się żyć dawnym rytmem. – Oczywiście brakuje nam spotkań twarzą w twarz, ale dzięki przekazowi internetowemu i transmisji online możemy być z wiernymi. Cały czas szukamy także nowych pomysłów i rozwiązań, by to nasze wspólnotowe życie nie zagasło – podkreśla.


Zapraszamy

Parafia Matki Bożej Saletyńskiej

ul. Piesza 1, 80-680 Gdańsk

www.sobieszewo.saletyni.pl

Porządek Mszy św.: pon.–sob.: 7.00, 18.00 (lipiec–sierpień o 19.00); niedz.: 8.15, 10.15, 11.30, 18.00 (lipiec–sierpień o 19.00).

Odpust: 4. niedziela września.