• facebook
  • Newsletter
  • rss
  • Wywalczona mieczem i modlitwą

    ks. Rafał Starkowicz ks. Rafał Starkowicz

    dodane 11.11.2017 23:26

    - Święto Niepodległości to drogowskaz i punkt oparcia polskich pokoleń. Kierował ich spojrzenie ku sprawom ojczyzny, przypominał o obowiązku wierności historycznej polskiej drodze - mówił abp Sławoj Leszek Głódź.

    Msza św. z okazji Narodowego Święta Niepodległości zgromadziła w gdańskiej bazylice Mariackiej tłumy wiernych. Były wśród nich delegacje wojska i formacji mundurowych, władz i ważnych instytucji państwowych, politycy, parlamentarzyści i samorządowcy. Nie zabrakło licznych przedstawicieli środowisk patriotycznych. Przybyli oni do bazyliki Mariackiej w Marszu Niepodległości, który przed Eucharystią wyruszył sprzed kościoła św. Brygidy.

    Uroczystościom przewodniczył abp Głódź. Wraz z nim Mszę św. sprawowali biskupi Wiesław Szlachetka i Zbigniew Zieliński oraz kilkudziesięciu kapłanów.

    - Niepodległość została wywalczona nie tylko zbrojnie, ale także poprzez pracę, kulturę, sztukę i modlitwę. To wszystko składało się na naszą polską tożsamość. Dzisiaj staliśmy się równi wśród równych i wolni wśród wolnych - mówił abp Głódź.

    - Nasi rodacy, choć często dotknięci bólem, nie utracili poczucia ufności. Zawierzali Bogu swój los w nadziei, że "nie wyczerpała się litość Pana, miłość nie zgasła". Wiedzieli też, że moc w słabości się doskonali. Że to wszystko, "co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość" - nawiązywał do słów Pisma Świętego hierarcha.

    - Słowo Boże pomaga nam rozpoznać istotę drogi przodków naszych ku Niepodległej. Także naszą postawę wobec wyzwań, które przynosi rzeczywistość Ojczyzny Roku Pańskiego 2017 - podkreślał abp Głódź   - Słowo Boże pomaga nam rozpoznać istotę drogi przodków naszych ku Niepodległej. Także naszą postawę wobec wyzwań, które przynosi rzeczywistość Ojczyzny Roku Pańskiego 2017 - podkreślał abp Głódź ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość W homilii arcybiskup przywołał zarówno twórców polskiej niepodległości odzyskanej w 1918 roku, jak również postacie historyczne, które wpisały się w budowę Rzeczypospolitej oraz tworzenie jej duchowego etosu.

    - Zda się, że w dniu dzisiejszym patrzą w nasze oczy, jakby nas pytali, czy odczytaliśmy właściwie ich przesłanie miłości Boga i Ojczyzny. Czyśmy go nie sprzeniewierzyli? Nie roztrwonili? Nie umniejszyli? - mówił metropolita.

    Podkreślał, że poprzednie pokolenia uczą nas "dumy z polskości, pokazują wartość zakorzenienia w ojczyźnie oraz znaczenie przeszłości, jej piękno i sens".

    - To wielka powinność, wreszcie realizowana. Odpowiedź na długoletni dyktat pokaźnej części mediów i opiniotwórczych środowisk ukazujących polską przeszłość w czarnej tonacji, propagujących pedagogikę wstydu. Jakże mocno poczęto kontrować i plugawić przywracanie zadeptanej pamięci o żołnierzach wyklętych, którzy - w imię wierności Polsce i wierze świętej - podjęli nierówną walkę z bolszewią obcą i swoją. Jakże często patriotyzm poczęto określać mianem nacjonalizmu niegodnego Europejczyków XXI wieku - mówił.

    Metropolita przypomniał także, że prawo stanowione musi zawsze opierać się na fundamencie prawa naturalnego, które doskonale opisane jest w Dekalogu. W tym kontekście powtórzył słowa, które wypowiedział do Polaków Jan Paweł II: "Brońcie krzyża!". Zaznaczył, że nabierają one szczególnej aktualności w chwili, gdy żąda się usunięcia znaku krzyża z pomnika polskiego papieża znajdującego się w jednym z francuskich miasteczek.

    - To wezwanie jest wciąż aktualne. To jest polskie wiano wniesione do Europy. Godne tytułu "obrońcy Europy". Dziś z Europy płyną ku Polsce niepojęte ostrzeżenia, połajanki, napomnienia, zachęty nawołujące do protestów przeciwko tym, co z woli wyborców przejęli ster nawy państwowej. Świadectwa atrofii pamięci i atrofii sumienia. Braku szacunku dla naszej godności. Trzeba o tym mówić. Szczególnie dziś, w Dniu Niepodległości - stwierdził abp Głódź.

    Pierścienie Inki są numerowane, a ich liczba ograniczona jest do 50 sztuk. Nagrodzone dziennikarki otrzymały pierścienie nr 41 i 42   Pierścienie Inki są numerowane, a ich liczba ograniczona jest do 50 sztuk. Nagrodzone dziennikarki otrzymały pierścienie nr 41 i 42 ks. Rafał Starkowicz /Foto Gość Przed błogosławieństwem metropolita uhonorował Pierścieniem Inki Joannę Strzemieczną-Rozen, dyrektor gdańskiego ośrodka TVP, oraz Jolantę Roman-Stefanowską, dziennikarkę TVP, a zarazem autorkę magazynu katolickiego "Droga". Obie panie zostały nagrodzone "za postawę patriotyczną i krzewienie idei pamięci o żołnierzach wyklętych". Bezpośrednim impulsem do przyznania nagrody był powstały w studiu TVP 3 film dokumentalny o wybitnym powojennym proboszczu bazyliki Mariackiej - ks. ppłk. Józefie Zatorze-Przytockim.

    Po Mszy św. w liturgicznej procesji biskupi i kapłani udali się do kaplicy MB Ostrobramskiej, by złożyć kwiaty i zapalić znicze u stóp pomnika Ofiar Tragedii Smoleńskiej oraz przy grobie marszałka Macieja Płażyńskiego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół