Na pomorskich drogach mijamy ich dziesiątki, często nie zwracając na nie uwagi. Wiele z nich spotykamy przypadkiem w czasie wędrówek po lesie czy przy okazji zbierania grzybów. Bywają zarośnięte mchem, strzeżone przez gospodarzy, którzy nierzadko są ich fundatorami. Dla niektórych przejaw kiczu, dla innych forma chrześcijańskiej tradycji wpisanej w kulturę polską. Gips, masa plastyczna, metal i – na szczęście – coraz częściej pomorskie drewno. Pomijając dywagacje o ich wartości artystycznej, warto poznać ich historię.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








