GN 24/2018 Archiwum

Po treningu do kościoła

Ministranci z domu dziecka. – Dzięki temu, że chodzę do kościoła i jestem ministrantem, czuję się lepszym człowiekiem – mówi 12-letni Paris z domu dziecka w Gdańsku-Sobieszewie.

Gdańskie Domy dla Dzieci są jedną z najnowocześniejszych placówek tego typu w Polsce. Kilka lat temu, dzięki staraniom władz miasta, osiemdziesięcioro dzieci przeprowadziło się z czerwonobrunatnego ceglanego, starego budynku do pięciu nowoczesnych, przypominających domy jednorodzinne, willi. Teraz domków – filii – jest już sześć. Każdy ma swoją własną nazwę. Jest Dom na Wzgórzu, Jodłowy Dom, Dom na Polanie, Dom przy Lesie, Zielony Zakątek i Wiślany Dom. W każdym z tych domów mieszka czternaścioro dzieci, którymi opiekuje się odrębna grupa wychowawców podlegających wspólnej administracji. Dzięki temu dzieci zyskały większą przestrzeń dla siebie, lepsze warunki socjalne, a wszyscy w grupie mają ze sobą lepszy kontakt.

Paris będzie piłkarzem

Ma 12 lat. Do Polski przyjechał z Rumunii razem z rodzicami, którzy wierzyli, że tutaj będzie żyło im się łatwiej. Niestety, nie udało się. Chłopiec mieszka w domu dziecka – a dokładnie w Wiślanym Domu – już cztery lata. W tym czasie od podstaw nauczył się mówić po polsku, poszedł do szkoły, zyskał przyjaciół. Dwa lata temu przyjął chrzest i przystąpił do Pierwszej Komunii.

Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma