Cieszymy się sąsiedztwem Bałtyku. Jesteśmy z niego dumni i wciąż uważamy Gdynię za nasze okno na świat. Nie dostrzegamy, że choć to okno nadal otwarte, dziś już nie jest jedyne. Tylko upadku przemysłu stoczniowego nie da się nie zauważyć. Podobnie jak tego, że rybacy coraz częściej wyprzedają swoje kutry i zmieniają zawód. Czy jest więc co świętować w Dniu Morza Bałtyckiego? – Odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna – uważa Marek Błuś, kapitan żeglugi wielkiej, wykładowca Akademii Morskiej i publicysta piszący o sprawach morskich.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








