Nowy numer 4/2021 Archiwum

Kochane przylepy

– Staś dba o Madzię. Jak dajemy mu cukierka, zawsze upewnia się, czy ona też dostała. Pierwsze, o co pyta Magda po powrocie ze szkoły, to: gdzie jest Stasiu? Kochają się, a my ich.

Beata Gajewska parzy świeżo zerwaną miętę. Stawia na dużym rodzinnym stole i częstuje ciastem. W ogrodzie kręcą się dwa psy i trzy koty. Słychać odgłos zbliżającego się samochodu. To pewnie Magda. Po chwili dziewczynka wita się ze mną. Uśmiecha się i podaje rękę. Przychodzi też Staś. Początkowo jest nieśmiały. Tuli się do pana Pawła. – Nazywają nas ciocią i wujkiem – wyjaśnia pani Beata.

Wyściskajmy złość

Państwo Gajewscy od 2006 r. są specjalistyczną zawodową rodziną zastępczą. – Gdy zabieraliśmy Magdę i Stasia z domu dziecka, usłyszeliśmy od pielęgniarki, że czeka nas z nimi... koniec świata. Wiele się nie pomyliła – śmieje się pan Paweł. Staś w grudniu skończy 12 lat. – Od początku mieliśmy z nim „przeboje”. Już w przedszkolu potrafił z całej siły uderzyć wychowawczynię – opowiada pani Beata. U chłopca stwierdzono tzw. zaburzenia zachowania. Staś zna zasady współżycia społecznego, ale nie potrafi ich przestrzegać. W zeszłym roku z całej siły kopnął w brzuch zastępczą mamę. – W takich sytuacjach pomaga miłość. Staram się go przytulić i wyściskać złość – mówi pani Beata. Czasem się udaje, innym razem nie. Byle błahostka potrafi wyprowadzić go z równowagi. Nie kontroluje swojego gniewu.

– Zwrócenie uwagi, że ma założony sweter na złą stronę, może spowodować wybuch. Następnym razem, po takich samych słowach, grzecznie posłucha i przebierze się – tłumaczy pan Paweł. Agresja chłopca skierowana jest głównie wobec kobiet. – Może w ten nieświadomy sposób wyżywa się na swojej biologicznej matce – dodaje. Jest bardzo refleksyjnym i wrażliwym dzieckiem, wie że zrobił źle. Chociaż próbuje, nie potrafi wyjaśnić swoich reakcji. – Ma także ponadprzeciętną inteligencję i doskonałą pamięć. Potrafi dokładnie powtórzyć informacje sprzed kilku lat. Bardzo dobrze się uczy, chociaż jest trochę leniwy – podkreśla pani Beata. Gdy rozmawiamy, Staś jest bardzo grzeczny. Cały czas przytula się do zastępczych rodziców albo bawi z siostrą. Dużo się śmieje. Trudno uwierzyć, że może być agresywny. – Czym się interesujesz? – pytam. – Piłką nożną. Moim idolem jest Leo Messi – odpowiada. – Wcześniej chciał być inżynierem – dopowiada pan Paweł.

Śpiewająca pani polityk

Jeszcze kilka lat temu Staś zapowiadał, że wybuduje dom, w którym będzie mieszkał razem z Madzią. – Kocha siostrę, jest wobec niej bardzo czuły. Kiedy zaprosił kolegów na urodziny, wszyscy bawili się razem – wspominają państwo Gajewscy. – Magda to grzeczne i pogodne dziecko. Kochana „przylepa”, której czasem rosną rogi – dodają ze śmiechem. Dziewczynka ma 13 lat, wkracza w okres dojrzewania i jak każdy nastolatek ma swoje humory. Czasem się zbuntuje, tupnie nogą. – Prosimy ją: „włóż kurtkę, bo się przeziębisz”. „Jest ciepło!” – odpowiada i odwraca się na pięcie. Innym razem mówi: „głupie gadanie!”. Potrafi być uparta – opowiadają państwo Gajewscy. Magda występuje w szkolnym teatrze. Jej pasją jest śpiew. Lubi też rządzić. Chce zostać przewodniczącą szkolnego parlamentu. – Może zostanie śpiewającym politykiem? – zastanawia się pan Paweł. – Magda nie zdobędzie zawodu. Dostanie rentę i póki będziemy żyli, nigdy jej nie opuścimy – mówi pani Beata.

Po tragedii

– Niestety przez tzw. sprawę pucką rodziny zastępcze nie cieszą się tak dobrą opinią jak przedtem. To olbrzymi dramat, który nie powinien mieć miejsca – mówi Urszula Szymańska, kierownik Działu Pieczy Zastępczej MOPS w Sopocie. – Jednak tego typu patologie są zjawiskiem marginalnym. W swojej praktyce nie spotkałam się z podobną sytuacją – podkreśla. Żeby zostać rodzicem zastępczym, trzeba najpierw przejść testy psychologiczne i specjalne szkolenie. Każda rodzina jest nadzorowana. – Jesteśmy w stałym kontakcie z sopockim MOPS-em. Współpraca układa się bardzo dobrze – zapewniają państwo Gajewscy. Po tragedii w Pucku pojawiły się głosy, że wielu ludzi decyduje się zostać rodziną zastępczą wyłącznie ze względu na otrzymywane wynagrodzenie. – To bardzo niesprawiedliwa ocena. Pewnie gdyby pieniądze były rzeczywiście tak ogromne, jak twierdzą niektórzy, chętnych byłoby znacznie więcej. Kolejki się jednak nie ustawiają. Decyzja o przyjęciu pod swój dach dzieci wynika zazwyczaj z prawdziwego powołania i troski o dobro drugiego człowieka – mówi Urszula Szymańska. Państwo Gajewscy oprócz Stasia i Madzi mają troje własnych dzieci. W tym chorego na autyzm Wojtka.Imiona dzieci zostały zmienione.

Podaruj dziecku serce

30 maja w całej Polsce obchodzony jest Dzień Rodzicielstwa Zastępczego. Święto jest podziękowaniem dla wielu wspaniałych ludzi, którzy opiekują się dziećmi opuszczonymi i zaniedbanymi. Osoby, które chciałyby stworzyć rodzinę zastępczą, mogą zgłosić się do Działu Pieczy Zastępczej sopockiego MOPS-u, tel. 58 555-10-22, dpz@mopssopot.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama